Nie bój się gdy go zobaczysz
Kruka kruka w gęstej mgle
W magii jego się zatracisz
Gdy ci będzie w nocy źle
Kiedy wspomnisz duszę czyjąś
Chcąc przywołać ją do siebie
Kruk rozwinie swoje skrzydła
By przylecieć tu do ciebie
By przylecieć do ciebie
Nie bój się gdy czas się kończy
Podróż twoja nadal trwa
To przewodnik światy łączy
Choć nie wierzysz on je zna
Może jeszcze da Ci chwilę
Byś powrócił w inne sny
Ujrzał siebie swą mogiłę
Czyjeś gorzkie nad nią łzy
Gorzkie łzy
To przewodnik łącznik światów
Mgłą przemierza gęste bory
Przylatuje z tych zaświatów
Gdy u schyłku życia ktoś jest chory
Nie bój się spojrzeć mu w oczy
W czerni głębia jest schowana
Może pozwoli ci jeszcze kroczyć
By twa dusza poczuła się kochana
Może jeszcze tu pobędziesz
Rany twoje się zagoją
Do zaświatów teraz nie zejdziesz
Oczy kruka cię wyzwolą
Może i on z tobą zostanie
Byś połączył się z duszami
Byś też odkrył te drogi nieznane
drogi pomiędzy dwoma światami
Pomiędzy dwoma światami
Może też przeniesie ciebie
Do tych dni co już ich nie ma
Byś znów ujrzał ujrzał siebie
Dawne chwile te chwile zwątpienia
Może da ci też nadzieję
Na ten czas, co przed tobą stoi
On się nigdy nigdy nie śmieje
Lecz twój żal i smutek ukoi
Żal i smutek ukoi
Nie bój się gdy go zobaczysz
Przewodnika każdej duszy
W mocy jego się zatracisz
On spokojem strach twój skruszy
Choćbyś czuł na sercu rany
W mgłę podążać za skrzydłami
W świecie zmarłych drogi są mu znane
Choć teraz ich nie widzisz...zalany łzami
Nie widzisz nie nie
To przewodnik łącznik światów
Mgłą przemierza gęste bory
Przylatuje z tych zaświatów
Gdy u schyłku życia ktoś jest chory
Nie bój się spojrzeć mu w oczy
W czerni głębia jest schowana
Może pozwoli ci jeszcze kroczyć
By twa dusza poczuła się kochana
Poczuła się kochana
Nie bój się gdy go zobaczysz
Kruka kruka w gęstej mgle
W magii jego się zatracisz
Gdy ci będzie w nocy źle
Kiedy wspomnisz duszę czyjąś
Chcąc przywołać ją do siebie
Kruk rozwinie swoje skrzydła
By przylecieć tu do ciebie
By przylecieć do ciebie
Granica światów jest jak mgła,
Gdzie żywi zmarłych tulą cień.
Kruk w swoich czarnych oczach ma
I wieczną noc i jasny dzień
I wieczną noc... i jasny dzień...
Bo jeden krok i jeden świt
Dzieli nas od tych co już śpią
Kruk wie, że nie ominie nikt
Ścieżki, co spowita jest tą mgłą
On stoi na granicy. On wie, co tam jest...
Co skryte pomiędzy...
Gdy życia jest kres...życia jest kres...
Jest kres