Kolejny dzień powoli minuty wybija
Sekundy spadają z rosą o świcie
Kiedy nadejdzie w końcu ta chwila
Gdy ujrzę ciebie stojącego całkowicie
Czemu tak jest gdy na coś czekasz
Świat nagle staje zaczyna zwlekać
Jakby chciał na złość zrobić teraz komuś
Niech czeka niech myśli nie mówi nikomu!
Nie nie nie mówi
Patrzysz na zegar jakby....przestał tykać
I chwila na którą czekasz zaczyna powoli znikać
Może to tylko czas na przemyślenia
By z brzaskiem odeszły wszystkie zwątpienia
Bo kiedy nadejdzie odpowiedni ten czas
Serce odzyska stracony swój blask
Nie będzie już płakać w deszczu szukać łez
Bo to nie koniec nie jego jeszcze kres
Nie moment na chwile rezygnacji z siebie
Gdzieś tam daleko ktoś czeka na ciebie!
Czeka na Ciebie
W ciepłym wietrze serce rozkwita
Nie stoję w deszczu nie moknę we łzach
Z nową wiosną własny los chwytam
Podążam do gwiazd podążam do gwiazd
Nadszedł w końcu czas wyczekany
Rozwiał się cień i opadła mgła
Świat staje się dziś dobrze mi znany
Gdy moja dusza swój spokój ma
Spokój ma!
I Przyszła jesień...mgła okryła drzewa
Wiatr w liściach spadających zaczął rzewnie śpiewać
W tym śpiewie jego płynęły spokojnie słowa
To dusza czekała...na kogoś już gotowa
Choć dni były krótkie tęsknotą osnute
Zegar wybijał jakby szybciej minutę
Bo ktoś był gotowy na nową drogę
Ktoś tęsknił za czyimś z serca płynącym słowem
Z serca płynącym słowem...słowem słowem słowem
Kolejny dzień płynie swobodnie
Już nie stoję w miejscu już więcej nie moknę
Coś stało się nagle jakby wszechświat przyniósł z gwiazd
Czegoś bardziej jeszcze pragniesz nadszedł w końcu twój czas
Jeszcze nie wierzysz patrzysz nieufnie
Lecz już nie skrywasz się za dawnym smutkiem
Bo idziesz w zgodzie z własnym pragnieniem
Podążasz ku gwiazdom za przeznaczeniem
Przeznaczeniem
Wróciła wiosna w sercu się wzniosła
To była naprawdę prawdziwa wiosna!
Tańczyła swobodnie bez strachu dawnego
Pragnęła przyjścia wiatru ciepłego
W nim czuła spokój tak kiedyś jej obcy
Nie dla niej dostępny wśród ciszy nocy
Lecz gdy dotknęła duszy z nim płynącej
Kwiaty jej rozkwitły na dalekiej łące
Już czas nie przeszkadzał nie zabierał chwili
Minuty z sekundami razem zatańczyły
Bo nadszedł czas dawno oczekiwany
Z przyjściem tej wiosny dobrze duszom znany- dobrze znany! Duszom znany znany znany
W ciepłym wietrze serce rozkwita
Nie stoję w deszczu nie moknę we łzach
Z nową wiosną własny los chwytam
Podążam do gwiazd podążam do gwiazd
Nadszedł w końcu czas wyczekany
Rozwiał się cień i opadła mgła
Świat staje się dziś dobrze mi znany
Gdy moja dusza swój spokój ma
Spokój ma!
Spokój ma spokój spokój ma...
Bo Kolejny dzień płynie swobodnie
Już nie stoję w miejscu już więcej nie moknę
Coś stało się nagle jakby wszechświat przyniósł z gwiazd
Czegoś bardziej jeszcze pragniesz nadszedł w końcu twój czas
Jeszcze nie wierzysz patrzysz nieufnie
Lecz już nie skrywasz się za dawnym smutkiem
Bo idziesz w zgodzie z własnym pragnieniem
Podążasz ku gwiazdom za przeznaczeniem
Przeznaczeniem przeznaczeniem przeznaczeniem