Poświęcenie
Zagubienie oddanie całkowite
To nie radość nie szczęście
Łzy w ciszy ukryte
Widzisz innych nie siebie
Serce własne chcesz dać
Poświęcenie na zawsze
Duszę twoją chce skraść
Chce skraść
Poświęcenie zbyt wielkie
Zamazuje twe życie
Chcesz oddać komuś rękę
Lecz gdzieś ginie twe odbicie
Nie pochłaniaj się mocno
Nie gub siebie o brzasku
W sercu twym teraz rosną
Ciernie w duszy potrzasku
W duszy potrzasku
Chcesz by ktoś to docenił
Wiarą własną wciąż żyjesz
Wiatr siły swojej nie zmienił
Przed ułudą się nie ukryjesz
Nie ukryjesz
Widzisz w innych wiosnę
Chcesz jej łąki w kwiatach
Lecz spotykasz się z ciosem
Własne łzy zamiatasz
Łzy zamiatasz
Poświęcenie – dwoista moc!
Może dać maj lub przynieść noc
Oddaj serce, lecz nie gaś swej gwiazdy,
Wybór w twoich dłoniach jest ważny!
Gdy czysta intencja i drugie jest serce,
Tam poświęcenie nie rani już więcej!
Nie nie nie rani więcej
Poświęcenie rwie duszę
Zwija w kłębek nadzieję
Wciąż napręża swą kuszę
Patrząc ciągle się śmieje
Bo spotkało się z murem
Tam go nikt nie docenił
Otoczyło go bólem
Niech we łzy się zamieni
Poświęcenie Dla innych
ciągle biorą lecz nie dają
Wiatry w nocy nieznane
Nie łagodzą w burzy trwają
Choćby łzy zalały oceany i morza
Poświęcenie w nieprawdzie
To odmętów i fal ułudne słowa
Ułudne słowa
Widzisz w innym spojrzeniu
Czerń co światło przykrywa
Żyjesz w ciągłym ich cieniu
W ciszy co się odzywa
Może kiedy spostrzeżesz
Słońce wstające o świcie
Siebie w końcu dostrzeżesz
Nie poświęcisz się już całkowicie
Nie nie nie poświęcisz
Poświęcenie – dwoista moc!
Może dać maj lub przynieść noc
Oddaj serce, lecz nie gaś swej gwiazdy,
Wybór w twoich dłoniach jest ważny!
Gdy czysta intencja i drugie jest serce,
Tam poświęcenie nie rani już więcej!
Nie nie nie rani więcej
Bo poświęcenie nie tylko
Ból i więzienie zadaje
Czyjeś myśli są jasne
Rosną wraz z twoim majem
Bo gdy serce jest czyste
Drugie serce to czuje
Drogi już nie są mgliste
Łza cię w oczy nie kłuje
W dłoniach leży decyzja
Co przyniesie ci jutro
Poświęcenie to iskra
Co rozświetla twe lustro
Rozświetla twe lustro!
Bo Nie zawsze rodzi się błąd
Nie tylko ktoś niesie mrok
Życie to wieczny twój ląd
Gdzie wybór tworzy następny krok
Następny krok
poświęcenie nie zawsze
Mrok ułudę przynosi
Bywa że czyjeś serce
Ponad niebiosa wynosi
Spojrzenie ufa i wierzy
Patrzy w jednym kierunku
Każdy dzień staje się lepszy
Nie ma bólu i buntu
Nie nie nie ma
Serca buntu
Poświęcenie – dwoista moc!
Może dać maj lub przynieść noc
Oddaj serce, lecz nie gaś swej gwiazdy,
Wybór w twoich dłoniach jest ważny!
Gdy czysta intencja i drugie jest serce,
Tam poświęcenie nie rani już więcej!
Nie nie nie rani więcej
Nie rani więcej