Dziś świat wymaga, wymaga od każdego
Nieraz życia ciężkiego i czasem obcego
Dziwny się stał Jakby w innym pędzie żył
Potrafi być dobry ale też potrafi być zły
Jego dziwota często mnie zdumiewa
Zachwyca i sprawia że dusza ma śpiewa
Lecz nieraz jego dziw jest dla mnie mdły
Gdy Wymaga wymaga buntu
I Gdy w czyimś domu widzę tylko łzy
Dziś świat wymaga, lecz nie chce zobaczyć
Czy ktoś dla kogoś cokolwiek znaczy
Czy warto jest pędzić na przekór sobie
Być w innych oczach nieswoim słowem
Bo kiedy spojrzę tam gdzie ktoś nie patrzy
Zobaczę prawdę- ona dla mnie coś znaczy
Czy świata wymogi mają być moimi wymogami
Czy mam je ubrać w siebie
choćby miały być nie moimi drogami
Czy warto iść za tym pędem życia innych
Przy których gubisz siebie, nie jesteś już tak niewinny nie nie nie nie jesteś tak niewinny
Może jednak warto wyrzucić do śmietnika
Te świata wymogi Przy których ciągle w sobie znikasz ciągle ciągle znikasz
Przy których twe nogi gubią własnej drogi kroki gubią gubią własnej drogi kroki
Dziś świat wymaga
By spalić teatr iluzji zniszczyć jego ruiny
By spadli ze szczytów ci co się chełpili
Co ludzkie życie kalkulują tylko w monecie
Co rzeka kogoś krwi w ich sławę się plecie
Co rządzić chcą i niszczą inne istnienia
Dziś świat wymaga wymaga odrodzenia
Co warte są wszelkie wojny na świecie
Gdy ginie ktoś o kim nic przecież nie wiecie
Ktoś z własną historią i własnymi łzami
Wszak Nikt z nas nie patrzy innymi oczami
Co warte te walki i sznur śmierci istnień
Pychy pragnienie by brać udział w tej bitwie
Gdy w wymogach jego gubimy tylko siebie
Prawdę w innych spojrzeniach prawdę
Tą prawdę przysypaną krwią o innej glebie
Dziś świat wymaga choć dzieci płaczą
Tracą dzieciństwo nic dla świata nie znaczą
Choć wątłe ich ciała choroba obejmuje
Choć młode ich życia na zawsze rujnuje
Choć śmierć zabiera te piękne istnienia
I łzy jedynie płyną gdy widzisz ich cierpienia
Niemoc mnie ogarnia gdy widzę ból tego świata
Gdzie człowiek w człowieku widzi wroga nie brata
Gdzie na ustach kogoś nienawiść wypisana została
Gdzie na innej ziemi krew ciągle jest przelewana ciągle ciągle jest przelewana
Dziś świat wymaga wymaga naprawy
By skończyć ten łez łez padół krwawy
By teatr iluzji spalić zniszczyć jego ruiny
By spadli ze szczytów ci co się chełpią i chełpili
Co ludzkie istnienie kalkulują w monecie
Co rzeka czyjejś krwi w ich życie się plecie
Co rządzić pragną niszcząc inne istnienia
Dziś świat wymaga wymaga odrodzenia
Wymaga odrodzenia
I może kiedyś tak właśnie będzie
Że spokój na świecie nastąpi wszędzie
Że miłość zawita do domu każdego
I że rozliczy z grzechów złego i winnego
Bo to co złe kiedyś skończyć się musi
Nie może tak innych ciągle mamić i dusić ciągle mamić i dusić Nie nie nie nie może
Nie może pychą i bogactwem
Pychą i bogactwem do siebie kusić
Nie nie nie może
Nie może kierować też życiem innego
Prowadzić do upadku nie jemu przeznaczonego
Dziś świat wymaga
Wymaga naprawy By skończył się ten padół
Ten padół padół krwawy
Dziś świat wymaga wymaga naprawy