Jestem w ciągłym w ciągłym procesie jestem
Stale wzrastam i opadam Ciągle mówię ciszą władam ciszą ciszą władam
Jestem W Ciągłej drodze swoich własnych własnych kroków jestem
Tak podążam w ciągłym mym amoku tak podążam z deszczem
W mych pociągach mijam ludzi obcych wcale mi nieznanych
W ciągłych krzykach W swoich życiach jakby rozbieganych
Gdy ich widzę to do ciszy ciągle się odwracam
W niej chcę tonąć i w niej ciągle chcę się zatracać
Bo to ona jest tą stałą którą dobrze znam
Chociaż nieraz tonę przy niej w moich łzach
Tonę przy niej w
moich moich łzach ciągłych łzach
Jestem w stałym procesie ciągłych pytań i odpowiedzi
Bywa że w mojej głowie zagadka stale siedzi
Chciałabym rozwikłać te rebusy ciągłe
Lecz choć są moje to bywa że się ich boję
Bo w tym labiryncie labiryncie życia każdego
Coś ciągle tak popycha do mroku mroku złego
Jestem...jestem w tej ciszy co nikt jej nie słyszy
Lecz słyszę ją słyszę słyszę ciągle tą ciszę
Jak przerwać ją no jak Gdy ciągle ją słychać
Gdy miesza się z łzą gdy głośno oddycha
Choć chcesz ją wypędzić By wyszła już z życia
Jak przerwać ją no jak gdy wciąż tak trwa
Ta Nieustająca Nieustająca cisza
Cisza
Ciągła ciągła cisza
Może za mocno ją przytuliłam
Może za bardzo do niej się przywiązałam
A może w zbyt dużym chaosie żyłam
Bo smak tej ciszy dobrze poznałam
I może lepiej jest mi być samej
Tak w sobie ciągle przez wieki trwać
Nikt nie zakłóci to co mi znane
Te ciągłe słowa w tej ciszy szeptane
Ciszy ciszy szeptane
Jestem w ciągłym procesie własnych decyzji i stałych wyborów
Bywa że w życiu brakuje brakuje mi koloru
Dzień jakby był szary i noc też ponura
I ciągła ta cisza tak ciągle ją słucham
Może jednak może zmienić proces własny
Może jednak pozwolić na ten dzień tak jasny
Bo kiedy tęsknota zaczyna zaglądać
Zakłócać spokój i pustkę tą ciągłą
Serce się budzi chce znów pożądać
Choć jeszcze w głębi myśli się boją
Bo ile można żyć z ciszą tak znaną
Błądzić z nią w nocy i budzić ją rano
Gdy czegoś brakuje czuć tęsknotę serca
W tej ciszy w tych słowach
W tych ciągłych jej szeptach
W tej ciszy jej ciągłych szeptach
Jestem w stałym procesie mej drogi przeznaczenia
Tak podążam w tej ciszy
Podążam do spełnienia
Może gdy opuszczę ten loch i kraty moje
To z ciszy tej ciągłej ciszy
Na zawsze się wyzwolę
Na zawsze zawsze się wyzwolę
Się wyzwolę
Z tej ciszy
Ciągłej ciągłej ciszy