

Prompt / Lyrics
Niech złudne nadzieje nie zamkną w niemocy Serca w odwadze chcące kroczyć Gdy wątpliwości i strach obłudny Chce przybić ostatni gwóźdź do trumny Niech wieko życia tli się w radości Szukając prawdziwej namiętnej miłości Gdy czerń próbuje opętać twą duszę Wołając z dzikością do wszelkich pokuszeń Byś zaznał cierpienia, łzy gorzkie poczuł Byś znowu cierpiał i żył w amoku Niech chaos zdarzeń słów wypowiedzianych Dotkliwie bolesnych drapiących rany Nie popchnie w otchłań własnych rozterek Ślepo podążając za głuchym cieniem Podążając za głuchym cieniem Niech ogień pragnienia wypali te cienie, Zanim lęk zmieni serce w milczenie. Choć świat chce podeptać, co w środku schowane, Ja wznoszę mą prawdę nad każdą mą ranę. Niech miłość mnie kusi, niech dzikość mnie niesie, Gdy echo wolności rozbrzmiewa w tym lesie. Gdy echo wolności rozbrzmiewa i się niesie! Się Niesie! Gdy łzy spływają po smutnej twarzy Niech słońce ponownie pozwoli jej marzyć Niech ptaki ukoją trud zbolałej duszy By znów do miłości namiętnie kusić Niech słowa będą łabędzim śpiewem Dotykiem powietrza, aniołem, niebem Bezkresnym wszechświatem, balsamem nektarem Niech usta spijają namiętność z żarem Niech ogień pragnienia wypali te cienie, Zanim lęk zmieni serce w milczenie. Choć świat chce podeptać, co w środku schowane, Ja wznoszę mą prawdę nad każdą mą ranę. Niech miłość mnie kusi, niech dzikość mnie niesie, Gdy echo wolności rozbrzmiewa w tym lesie. Gdy echo wolności rozbrzmiewa i się niesie! Się Niesie! Gdy szukasz znaków, po co ich szukasz? Błądząc po omacku do drzwi kolejnych pukasz Gdy namacalne okruchem się staje A pycha nad miłością przeważa szale Rozpylasz w powietrzu własne wątpliwości W tęsknocie dotykasz serca i miłości Dotykasz serca i miłości! Niech ogień pragnienia wypali te cienie, Zanim lęk zmieni serce w milczenie. Choć świat chce podeptać, co w środku schowane, Ja wznoszę mą prawdę nad każdą mą ranę. Niech miłość mnie kusi, niech dzikość mnie niesie, Gdy echo wolności rozbrzmiewa w tym lesie. Gdy echo wolności rozbrzmiewa i się niesie! Się Niesie! W nim widzisz siebie, własne objawienie W nim się chowają wszystkie twoje cienie W nim żyją tajemnice niewypowiedzianych słów Okruchów skalnych spadających w dół I choć ciągle słyszysz wibrujący dźwięk W sercu czujesz miłość... obok niego lęk. Obok niego lęk! W nim widzisz sen o nocy letniej O chwilach wzniosłych, błogosławionych! Własnym pragnieniem, własną dziką żądzą Subtelnie miłością namaszczonych Chowasz ten ból, blokując przed światem... Nie chcesz znów patrzeć, w te twarze blade Nie chcesz znów poczuć niedoskonałości Twym światem jest świat, własnej wytrwałości Własnej wytrwałości! Wytrwałości!
Tags
female, echo, emotionalle, rock, echo, ballad, hard rock, electronic violin, echo
4:59
No
2/28/2026