[Zwrotka 1]
To jest Polska, kraj paradoksów i krzywych luster,
Gdzie sprawiedliwość ma kaganiec, a hipokryzja jest tłusta.
Zamiast grzebać tam, gdzie śmierdzi naprawdę,
Władza woli łatwe cele, bo to się klika i sprzeda.
Kamery gotowe, konferencje na żer,
Bo trzeba przykryć syf kolejnym „problemem gier”.
Łatwiej zrobić z pasji przestępstwo dnia,
Niż ruszyć sprawy, co latami gniją w aktach.
Tu prawo jest jak guma, rozciąga się jak chce,
Zależy kto patrzy i kogo trzeba ujebać w tle.
A zwykły człowiek patrzy i pyta: „co jest grane?”,
Bo logika dawno spierdoliła z tego planu.
[Refren]
To jest kraj, gdzie priorytety są chore,
Gdzie ściga się widocznych, a nie tych, co robią zło w ciszy i mroku.
Zamiast prawdziwych potworów, co niszczą nam świat,
Robi się pokazówkę, byle publika miała strach.
Polska, kurwa, coś tu nie gra,
Bo sprawiedliwość nie powinna wybierać, kogo jebać ma.
[Zwrotka 2]
Drifterzy, lootboxy — wróg numer jeden,
Jakby od skrzynek i opon świat się miał jebnąć na ziemię.
„Dla dobra dzieci” — slogan wyciągany jak broń,
Ale gdzie ta troska, gdy trzeba było działać non stop?
Bo prawdziwe dramaty nie są medialne,
Za ciche, za brudne, za bardzo niewygodne mentalnie.
Influencer łatwy, bo ma twarz i nazwę,
Można go rozszarpać, zrobić z niego narrację.
Isamu i inni — przykład na odstrzał,
Bo ktoś musi być winny, żeby system miał alibi i spokój na czas.
Nie bronię patologii, nie bronię syfu,
Ale czemu zawsze jedziecie po tych, co są na widoku?
[Refren]
To jest kraj, gdzie prawo ma krzywy kręgosłup,
Ugina się nisko, gdy czuje wpływ albo gruby portfel w ruchu.
Zamiast walić w źródło bez litości i ściemy,
Robi się teatr i ofiary pod kamery.
Polska, kurwa, obudź się wreszcie,
Bo prawda nie mieszka tam, gdzie wam wygodnie jest ją nieść.
[Zwrotka 3]
To nie jest rap dla lajków, to jest głos wkurwionych ludzi,
Których państwo traktuje jak problem, nie jak przyszłość czy fundament.
Bo łatwiej kontrolować strach niż rozliczyć winy,
Łatwiej zakazać pasji niż naprawić system od rdzeni.
Internet pamięta, choć myślicie, że nie,
A każde wasze kłamstwo wraca jak echo w tle.
Nie róbcie z nas baranów, nie wciskajcie bajek,
Bo społeczeństwo widzi więcej, niż wam się wydaje.
[Outro]
To nie jest bunt bez sensu, to jest wołanie o ład.
Bo Polska zasługuje na prawdę,
a nie na kurwa kolejną zasłonę dymną.