[Intro]
Mamo…
Michał…
To nie jest numer o słabości.
To numer o tym, skąd mam siłę.
[Zwrotka 1]
Mamo, wiem, że czasem patrzysz z niepokojem,
czy dam radę, czy nie polegnę po drodze.
Wiem, że serce boli bardziej niż słowa,
gdy widzisz, że życie nie jest dla mnie łagodne.
Ale ja nauczyłem się walczyć od Ciebie,
gdy było ciężko, a Ty wstawałaś co dzień.
Choć świat rzucał kłody prosto pod nogi,
Ty szłaś dalej — i to zostało we mnie.
Widziałem, jak dźwigałaś więcej niż trzeba,
jak nie było komu pomóc, a Ty dałaś radę.
To wtedy zrozumiałem, czym jest siła,
nie ta z pięści — tylko ta w charakterze.
Dziś, gdy robi się ciemno i boli,
wracam do tamtych chwil w myślach.
Jeśli Ty przetrwałaś swoje piekło,
to ja przetrwam swoje — obiecuję.
[Refren]
Nie martwcie się o mnie, ja walczę do końca,
tak jak mnie nauczyło życie i dom.
Dam sobie radę, nawet gdy boli,
bo mam waszą siłę głęboko w sobie.
Ja się z życiem jeszcze policzę,
niech ono wie, że mnie nie złamie.
A wam życzę spokoju i ciepła,
niech was omija to piekło, co znam ja.
[Zwrotka 2]
Michał, wiem, że wchodzisz w historię,
która nie zawsze była prosta i czysta.
Szanuję to, że jesteś obok mamy,
że dajesz jej spokój, a nie blizny.
Nie musicie brać na siebie mojego ciężaru,
to nie wasza walka, to mój krzyż.
Ja swoje demony trzymam na smyczy,
choć czasem wracają, gdy zapada cisza.
Nie chcę, żebyście żyli w strachu o mnie,
bo strach niszczy nawet dobre dni.
Chcę widzieć u was spokój i równowagę,
rzeczy, których sam długo nie miałem w sobie.
Między wami niech będzie jasno i cicho,
bez krzyków, bez ran, bez dna.
Niech wasza droga będzie inna niż moja,
niech was omija to, co boli mnie.
[Refren]
Nie martwcie się o mnie, ja walczę do końca,
tak jak mnie nauczyło życie i dom.
Dam sobie radę, nawet gdy boli,
bo mam waszą siłę głęboko w sobie.
Ja się z życiem jeszcze policzę,
niech ono wie, że mnie nie złamie.
A wam życzę spokoju i ciepła,
niech was omija to piekło, co znam ja.
Zwrotka 3
Może nie zawsze mówię, co czuję,
bo łatwiej być twardym niż nagim w słowach.
Ale wszystko, co we mnie walczy dziś dalej,
ma początek w Tobie, mamo, od nowa.
Jeszcze pokażę, że było warto,
że żadna z tych ran nie poszła na marne.
A wy po prostu żyjcie spokojnie,
bez ciężaru, który niosłem sam.
Outro
Mamo… Michał…
Ja dam radę.
Wy bądźcie szczęśliwi.