Dobre chłopaki, ćwiczą sztuki walki
Wrzucają na szalki
za kwit i zegarki
Jak chcesz - weź zgadnij
Lub odpuść, odpadnij
Opowieści
Jak z narni
Jebać ciebie i twą barbie
A to co się tu dzieję, to konkretny przypał
Ziom dostał a nie pytał
I zębami zgrzytał
Za marzeniami chwytał, bo cel konkretny miał,
Ale klęska jego życia, przynosi tylko żal
Tęskni za nim rodzina, bliscy i dziewczyna
Szkoda mi aż ni ma, ni ma co tu gdybać
A jakbyś chciał odkrywać, co dzieje się na blokach,
To szybko cie wyjaśnią i wylecisz w podskokach
Dobre chłopaki, ćwiczą sztuki walki
Wrzucają na szalki
za kwit i zegarki
Jak chcesz - weź zgadnij
Lub odpuść, odpadnij
Opowieści
Jak z narni
Jebać ciebie i twą barbie
Bit rzucam No i wokal, ty kurwo też coś pokaż,
Latasz tu ja sroka, a twoja panna mokra
Cipka taka skromna, mówi usiąść na nim można?
Nie kurwo nie można
Ja to szeryf tych osiedli, jak gdzieś zabłądzili to kurwa znaleźli
Każdy to potwierdzi, ja to weryfikator kurestwa, aż Każdy prosi przestań
Aż Każdy mówi weź pan
Dobre chłopaki, ćwiczą sztuki walki
Wrzucają na szalki
za kwit i zegarki
Jak chcesz - weź zgadnij
Lub odpuść, odpadnij
Opowieści
Jak z narni
Jebać ciebie i twą barbie
A zwrotka trzecia, zryje ci łeb i pojedziesz do świecia,
Pociągiem trzeci przedział, trzeciego września
Trzeciego dnia miesiąca, o godzinę trzeciej
Czego mu potrzeba to Wszyscy wiedzą najlepiej
Nie było rodziców była przemoc i brak zrozumienia
Nie było nikogo i miłości dalej nie ma
Dlatego nie ma zlituj
Dawaj fanty i wszystko co masz z kwitów
Jebać krawężników, co siedzą i się prują
A w cztery oczy to pod kapturem się bunkrują
Bo wiedzą że w pysk wyłapią od dobrej chłopaczyny,
Ja rzucam to na rymy, że wkurwiony robie dymy
A samuraj i Papeć to dwa skurwysyny
Wygięci jak sprężyny, aż ni ma co tu gdybać
Więc mówię elo te kurwy mogą spływać
Elo elo
To lucky luke na mikrofonie
Lucky luke lucky luke
Jebać Jebać NATO
Jebać unie Europejską tą kurwe zdradziecką