Tęsknota jak żywioł...Wiatr i słońce
Paląca w sercu...Myśli błądzące
Cisza, w której słychać ...Słowa z daleka
Tęsknota...Nie odchodzi
Lecz na kogoś wciąż czeka
Na kogoś czeka
Wiatr smaga jej smutek
Deszcz rozmywa łzy
Jaki da skutek?
Nie wie o tym nikt...nie nie nie wie nikt
Cztery żywioły połączyły się w przestrzeni
Kto teraz tęsknotę w radość zmieni?
Czy serce ujrzy spojrzenie odległe?
wyruszy ku niemu odważnie pobiegnie?
Czy będzie falami obmywać znów łzy
By ciągłą tęsknotę z serca już zmyć
Z serca zmyć
Tęsknota
Jesienią spowita we mgle
Choć chciałaby uciec bo jest jej źle
Liście skrywają jej cichą nostalgię
W jesiennej poświacie szukają pragnień
Może jeszcze w październiku gdy słońce błyszczy w klonach
Tęsknota odpocznie w ich złotych koronach
I może wiatr przyniesie jej słowa z daleka
Bo gdzieś w innym świecie...ktoś na nią czeka- na nią czeka
Lecz może gdy zima Przykryje liście
Tęsknotę lód zmrozi by przestała istnieć
Niech krótkie dni zmyją jej oczekiwanie
I z przyjściem wiosny odejdzie w nieznane- w nieznane!
Bo kiedy świat budzi się znowu do życia
Czyjeś spojrzenie dostrzega drugie
Pragnienia wychodzą w maju z ukrycia
Tęsknota przestaje być już dawnym trudem
I jeszcze na plaży
Gdy stopy piasku dotkną
Tęsknota nie pozwoli więcej im moknąć
Bo kroki pójdą śladami drugich stóp
Prowadzić je będzie przewodnik ich kruk
Może już serce spokojniej bić będzie
Bo tam gdzie tęsknota znajdzie się to serce
Słyszysz jego bicie? Słyszysz to wołanie?
Niech twoja tęsknota w końcu przestanie!
Kruk skrzydła rozpostarł
Prowadzi cię dalej
W te drogi ci obce lecz jakby zawsze znane
Zawsze znane
Tęsknota z wiatru i ognia zrodzona
Czyjeś serce zawładnęła nagle
Siedziała w klonach rozzuchwalona
Niech skończy tę torturę - żywiołów magię!
Ile jeszcze serce ma czekać ?
Ile bić mu zostało?
Czy dalej będzie z decyzją zwlekać?
Czy spotka serce, które jego serce znało?
Jego serce znało
Lecz może gdy zima Przykryje liście
Tęsknotę lód zmrozi by przestała istnieć
Niech krótkie dni zmyją jej oczekiwanie
I z przyjściem wiosny odejdzie w nieznane- w nieznane!
Bo kiedy świat budzi się znowu do życia
Czyjeś spojrzenie dostrzega drugie
Pragnienia wychodzą w maju z ukrycia
Tęsknota przestaje być już dawnym trudem
Dawnym trudem
Tęsknota jak żywioł...Wiatr i słońce
Paląca w sercu...Myśli błądzące
Cisza, w której słychać ...Słowa z daleka
Tęsknota...
Nie odchodzi
Lecz na kogoś wciąż czeka
Na kogoś czeka
Na kogoś czeka!