Tato czy to Ty jesteś mym aniołem?
Patrzę na twoje zdjęcie i czuję tęsknotę
W te chwile deszcz mnie obmywa w nim ciągle moknę
Nie wiem czy to moje łzy czy krople jego
Lecz czuję jakbyś wciąż odsuwał ode mnie pomruki szeptu złego
szeptu złego!
Powiedz mi czemu czas tak szybko biegnie
Tyle wiosen upłynęło a mi nadal brakuje ciebie
Może tak być musiało może to była twoja chwila
By poczuć tę dziwną pustkę i twój głos tętniący w żyłach
Może właśnie wtedy gdy powróciłeś do źródła swego
Zrozumiałam w swoim życiu coś bardzo ważnego...ważnego!
Tato- czy jesteś moim aniołem?
Patrzę w niebo i wyobrażam sobie ciebie
Nieraz jestem zła że cię nie ma
wędruję ciągle we własnym piekle
Lecz nawet wtedy nie boję się iść przez jego ciemności
Czuję jakbyś mnie chronił
Jestem spokojna wśród twej obecności
Twej obecności
Obecności!
Ostatnio powiedziałam że Cię kocham
Dziwnie się potem jakoś zrobiło
Słońce schowało się w obłokach
Promieniem ostatnim mą twarz okryło
Wiatr swym powiewem strącił liść z drzewa
I ptak...ten jeden szybujący ptak zaczął mi śpiewać
Wokół świat szumiał wirował w tańcu z falami
A ja...ja cię usłyszałam szybując nad mymi obłokami- szybując nad obłokami
Nad obłokami!
Powiedz mi czy jeszcze kiedyś cię zobaczę?
Czy się spotkamy gdzieś u źródła wspólnego
Gdy nadejdą me ostatnie chwile i ma dusza pójdzie do nieznanego
Powiedz mi czy anioł ma skrzydła
Bo chciałabym pofrunąć z tobą w dal
Bym pewnej nocy w sobie nie znikła
Lecz poczuła że nadal przy sobie ciebie mam
Przy sobie Ciebie mam!
Tato wiem że jesteś moim aniołem
Mym każdym gestem i mym słowem
W sercu wciąż czuję twój puls tętniący
Twój uśmiech promienny i głos kojący
Może właśnie tak jest że to co prawdziwe
Choć w pewnej chwili staje się nieżywe
Żyje nadal wśród nas w wietrze i wspomnieniach
By dać sercu nadzieję i ciche ukojenia
sercu Nadzieję i ciche ukojenia
Wierzę że jesteś szczęśliwy
Gdziekolwiek teraz wędrujesz
Choć w świecie tym nieżywy
W innym się dobrze czujesz
I czuję że na mnie spoglądasz
Opiekując się mną po cichu
Tato...niczego od ciebie nie żądam
Tylko twej obecności w sennym kielichu
obecności w sennym kielichu
Tato...byłeś i jesteś mym aniołem
Zawsze obecnym w snach i na jawie
I choć nieraz upadam to już się nie boję
Bo twoje skrzydła zawsze odnajdę
Twoje skrzydła odnajdę!
Dzisiaj wychodzę tobie naprzeciw
Może cię spotkam na swojej drodze
Może tak nagle do mnie przylecisz
I ciepło znów - kocham- tak do mnie powiesz
Do mnie powiesz
Powiedz mi czemu czas tak szybko biegnie
Tyle wiosen upłynęło a mi nadal brakuje ciebie
Może tak być musiało może to była twoja chwila
By poczuć tę dziwną pustkę i twój głos tętniący w żyłach
Może właśnie wtedy gdy powróciłeś do źródła swego
Zrozumiałam w swoim życiu coś bardzo ważnego bardzo ważnego
Tato...byłeś i jesteś mym aniołem
Zawsze obecnym w snach i na jawie
I choć nieraz upadam to już się nie boję
Bo twoje skrzydła zawsze odnajdę
Zawsze odnajdę
Twoje Skrzydła odnajdę...