kiedy słuchasz to słyszysz
Czy widzisz mnie gdy tonę w ciszy?
Czy tylko słuchasz bo słuchać musisz
Lecz w myślach nadal nadal się gubisz
Bo słuchać nie słysząc jest tylko tłem
To za nim jest to co nie jest snem
Nie nie nie jest
Nie jest snem
Czy kiedy słuchasz coś nagle się budzi
Nie patrzysz na innych nie chcesz się łudzić
Choć w ciszy słowa padają wyraźnie
Nie widzisz nie słyszysz nie patrzysz jaśniej
Może gdy pozwolisz sercu przemówić
Słuchaniem już więcej nie będziesz się trudzić
Bo każde słowo nie będzie już tłem
Usłyszysz je wyraźnie nim się skończy dzień
Nim skończy się dzień
Bo słuchać można w ciszy i hałasie
Lecz by usłyszeć trzeba widzieć jaśniej
Choć nieraz czytasz siebie czyjeś słowa
dusza nie zawsze do słuchania jest gotowa
Lecz kiedy pozwolisz płynąć jej swobodnie
Usłyszysz innych i siebie wymownie
Bo za tym tłem coś zawsze się skrywa
Tam poza ciszą sens słów odkrywasz
Sens słów odkrywasz
Czy kiedy słuchasz to wierzysz w słowa
Czy twoja dusza jest już gotowa?
Czy jednak wahanie wciąż bierze górę
Zasłania twe niebo roztacza chmurę
Może gdyby wiara otworzyła serce
Usłyszałbyś to czego teraz nie chcesz
Może gdyby umysł spojrzał w głębię własną
Ujrzałby gwiazdy które nie chcą gasnąć
Nie nie nie chcą
Nie usłyszysz nikogo jeśli słuchać nie chcesz
Choć słowa są widoczne rozmyte są z deszczem
Bo serce twe nie widzi i nie chce zobaczyć
słów kogoś co mogą dla kogoś coś znaczyć
Gdzieś w głębi spojrzenia ukryta jest prawda
Choć w niej tajemnica to w słowach jest jawna
Jeśli w ich szepcie odnajdziesz znaczenie
Odkryjesz tę głębię i słów przeznaczenie
Słów przeznaczenie
Bo słuchać można w ciszy i hałasie
Lecz by usłyszeć trzeba widzieć jaśniej
Choć nieraz czytasz siebie czyjeś słowa
dusza nie zawsze do słuchania jest gotowa
Lecz kiedy pozwolisz płynąć jej swobodnie
Usłyszysz innych i siebie wymownie
Bo za tym tłem coś zawsze się skrywa
Tam poza ciszą prawdę odkrywasz
Prawdę odkrywasz
Czy gdy mnie słuchasz to słyszysz?
Czy tylko słowa me widzisz?
Czy to co jest w nich zamknięte
Jest znane Ci... czy niepojęte?
Bo jeśli mam serce otworzyć
Chcę byś je słyszał wyraźnie
Słów moich znów nie chcę włożyć
W kogoś kto sens ich kradnie
Sens ich kradnie!
Czy kiedy słuchasz coś nagle się budzi
Nie patrzysz na innych nie chcesz się łudzić
Choć w ciszy słowa padają wyraźnie
Nie widzisz nie słyszysz nie patrzysz jaśniej
Może gdy pozwolisz sercu przemówić
Słuchaniem już więcej nie będziesz się trudzić
Bo każde słowo nie będzie już tłem
Usłyszysz je wyraźnie zakończysz ten sen
Zakończysz...
Zakończysz sen ten sen ...sen ...sen....sen...sen...sen...sen...sen....