Co musisz zostawić za sobą?
Czy ten dzień co był wczoraj?
Może jeszcze o nim myślisz
Lecz dziś już jest inna pora
Co musisz zostawić za sobą?
Ten czas kiedy stałeś w miejscu?
Bo warto zacząć na nowo
Tańczyć nocą... nocą w deszczu
nocą w deszczu
O tym co było wczoraj
Chyba już nie chcesz myśleć
To nie jest odpowiednia pora
By pozwolić dawnemu błyszczeć
Bo każdy dzień zmierza do wschodu
Po nim już noc nastaje
Co musisz zostawić za sobą
Gdy wciąż coś ci się wydaje?
Coś ci się wydaje
Może już warto nie czekać
Patrzeć na drzwi niedomknięte
Może już lepiej nie zwlekać
Niech będą w końcu zamknięte
Tam gdzieś przed tobą są inne
Czekają aż je otworzysz
Aż je otworzysz
Czujesz te wiatry niewinne?
one chcą myśli twe schłodzić
Myśli twe schłodzić
Co musisz zostawić za sobą?
Stoisz wpatrujesz się w jutro
Czeka aż ulegniesz jego słowom
Nie chce by było ci smutno
Może jest dobrze zaufać
Odsunąć wczorajsze chwile
Zobacz w odbiciu lustra
Spojrzenie swoje prawdziwe
Kurz na nim i rysy widać
Lecz to jest tylko powierzchnia
Pod nią coś więcej się skrywa
Jutro w nim...teraz mieszka
w nim mieszka
świt już się budzi nadchodzi
Jutro zbliża się szybko
Nie pozwól na wczoraj się godzić
Ono już w tobie znikło
Może jeszcze nie widzisz
Myślisz że wróci do ciebie
Przestań się w końcu winić
Czas ciągle do przodu biegnie
Do przodu biegnie
Może wybierz już siebie
Niech zacznie coś się dziać
Jutro nie wpływa na ciebie
Możesz się z niego teraz śmiać
Teraz śmiać
Co musisz zostawić za sobą?
A może nie musisz lecz możesz
Powiedz tylko jedno słowo
I jutro ujrzysz na dworze
Wczoraj już przeminęło
Zostało zamknięte w nocy
Co chciało to dawno wzięło
Nie musisz łez znów moczyć
Nie nie nie musisz
Wystarczy że zrobisz krok
Otworzysz kolejne drzwi
Myślisz że tam jest mrok
Lecz to są tylko twe sny
Nie bój się klamkę chwycić
Uchylić kawałek jutra
Nikt przecież nie będzie cię winić
Gdy wejdziesz do jego lustra
wejdziesz... wejdziesz do lustra
Co musisz zostawić za sobą?
Stoisz wpatrujesz się w jutro
Czeka aż ulegniesz jego słowom
Nie chce by było ci smutno
Może jest dobrze zaufać
Odsunąć wczorajsze chwile
Zobacz w odbiciu lustra
Spojrzenie swoje prawdziwe
Kurz na nim i rysy widać
Lecz to jest tylko powierzchnia
Pod nią coś więcej się skrywa
Jutro w nim... teraz mieszka
w nim mieszka