Ten się śmieje kto się śmieje ostatni
Koniec życia w czyichś brudach i matni
Czas powrotu do siebie przychodzi
Serce uwolnione lecz w inne też godzi
Bo to co było nie było prawdziwe
Choć miało być wiosną było nieżywe
I nawet deszcz chcąc coś odrodzić
Nie uleczył kogoś kto chciał ciągle rządzić
Teraz nadeszła chwila wytchnienia
Cisza i spokój schroniły serce
To jest ten moment moment spełnienia
Wiosna w twym sercu jest słonecznym deszczem słonecznym deszczem
Cisza jest mantrą ukojeniem serca
Zanurza się w jej głębi wiosennych szeptach
Choć jeszcze w oddali słychać dawne burze
Twa wiara w sercu w wytchnieniu się zanurza - w wytchnieniu zanurza
Kiedy nieszczerość zbyt mocno ciąży
Gdy ktoś na siłę do swego dąży
Ogrody twoje przestają wzrastać
Kwiaty zasiane umierają w chwastach
Już nie motyle lecz tylko kleszcze
Niszczą twą energię trują wiosny deszcze
Nie pora już na to nie czas by zwlekać
Życie na ciebie nie będzie czekać
Kiedyś przychodzi chwila wytchnienia
W niej widzisz jasno gdzie zmierza twa pełnia
Gdzie zmierza twa pełnia
Dziś kiedy patrzę widzę wyraźnie
Hałas spokoju już mi nie kradnie
Choć sama się dziwię jak to się stało
Me serce ku wolności w końcu się porwało
Bo własne wybory są ważne w życiu
Gdy ktoś je łamie pluje twemu obliczu
Nie czas jest na to by milczeć dalej
Kłaść swoje życie ciągle na szale
Kiedy przychodzi chwila wytchnienia
Chcesz kochać chcesz żyć spełniać marzenia
Chcesz wyrwać się z kleszczy wampirów znanych
Choć jakby ci bliskich w fałszu skąpanych
Bo kiedy chcą brać nic w zamian nie dając
Z twym sercem tak ciągle ciągle igrają
Ciągle igrają
Spokój ogarnia duszę i ciało
Wytchnienie prawdę w końcu pokazało
Już nie w odmętach czyichś wymaganiach
Lecz we własnym słońcu jesteś skąpana
Ta chwila wytchnienia ta pełnia twoja
Na wiosny odrodzenie znów jest gotowa
Ogród się budzi rozkwita w słońcu
Chwasty i kleszcze zmierzają ku końcu
Bo świat motyli wyzwolił się z klatki
Wytchnienia pragniesz nie ciągłej matni
nie ciągłej tej ciągłej matni
Teraz nadeszła chwila wytchnienia
Cisza i spokój schroniły serce
To jest ten moment moment spełnienia
Wiosna w twym sercu jest słonecznym deszczem słonecznym deszczem
Cisza jest mantrą ukojeniem serca
Zanurza się w jej głębi wiosennych szeptach
Choć jeszcze w oddali słychać dawne burze
Twa wiara w sercu w wytchnieniu się zanurza - w wytchnieniu zanurza
W ogrodzie zaczęły motyle tańczyć
Skąpane w słońcu w kwiatach wirowały
Świat twój ponownie ma smak pomarańczy
Choć jeszcze niedawno chwasty go zatruwały
Bo chwila wytchnienia niesie ukojenie
Nie widać łez gdy serce się śmieje
Może jeszcze kiedyś powrócą wspomnienia
Lecz już nie zabiorą twej chwili wytchnienia
Spokój ogarnia duszę i ciało
Wytchnienie prawdę swą pokazało
Już nie w odmętach i wymaganiach
Lecz we własnym słońcu jesteś skąpana
chwila wytchnienia ta pełnia twoja
Na wiosny odrodzenie znów jest gotowa
Ogród się budzi rozkwita z deszczem
Chwila wytchnienia jest serca szeptem
Jest serca - serca szeptem...szeptem