To tylko moment
Chwila burzy czekając na słońce
To tylko moment
Pomiędzy początkiem i końcem
Może tak być właśnie musiało
Coś miało się skończyć
By inne z wiosną wzrastało
Może deszcz jest potrzebny
I jego nocy rzęsiste łzy
By słońce mogło znów wzejść
Zrodzone z burzy i mgły
Z burzy i mgły
To tylko moment!
Moment ciszy nagłe zamyślenie
Chwila gdy z końcem nadchodzi odrodzenie
Bo to co miało być całością
Było krzywym odbiciem w lustrze
Nie było ciszy spójnością
W szkle zapomniało o jutrze
Zapomniało o jutrze
To tylko moment!
Pogiętej kartki nie wyprostujesz
To co przez burzę zniszczone
Słowem już nie pomalujesz
Ktoś jeszcze ją podniesie
Chcąc do początku wrócić
Lecz to co zostało zburzone
Dalej będzie się kruszyć
Będzie się kruszyć
To tylko moment
Moment na zastanowienie
Może przyniesie ulgę i może też ukojenie
I kartka będzie nowa Nie zapisana czysta
bez wczoraj bez gestu i słowa
Z brzasku jutra znów przejrzysta
Słońce też Wzejdzie ponownie
Kwiaty rozwiną śpiące płatki
To tylko ten jeden moment
Moment początku i życia zagadki
To tylko moment
Zostały ostatnie już kroki
W ciszy słychać stąpanie
W dal do początku nowego
To wiatru tchnienia granie
Ten powiew słońca śpiewanie
I wiatru wiatru tchnienia granie
Bo gdy coś się odradza
Na łące z kwiatami rozkwita
I wiatr też wyswobadza
Prowadząc do nowego życia
To tylko moment
Widać już horyzont
Choć Idziesz w nieznane
To Nie podążasz do nikąd
Gdzieś czeka jutro czeka w spokoju
Nie słychać w nim wrzasków
Nie widać też znoju nie nie nie widać
Może już w piasku nie będzie
Ruchomych wirów pustynnych
I może jutro przyniesie
Początek tak całkiem inny
Bo czas choć się nie cofa
Może też burzę uspokoić
By móc swobodnie w dal iść
Nie... za początkiem gonić
Nie nie...nie za początkiem gonić
To tylko moment!
Moment w deszczach i łzach
Moment co chce dzień oczyścić
Zamknąć tę studnię bez dna
Bo to co w niej tonęło
Wzburzało od dawna jej głębię
Z ciszy się nic nie wzięło
Lecz z krzyków w jej odmęcie
Moment zabiera siłę
Lecz zradza też zrozumienie
To co po burzy upadło
Jutro w początku zaistnieje
W początku zaistnieje
To tylko moment!
Chwila burzy czekająca na słońce
To tylko moment
Pomiędzy początkiem i końcem
Może tak być właśnie musiało
Coś miało się skończyć
By inne z wiosną wzrastało
Może deszcz jest potrzebny
I jego nocy rzęsiste łzy
By słońce mogło znów wzejść
Zrodzone z burzy i mgły Z burzy i mgły
To tylko moment!
Moment dnia obecnego
To tylko chwila czekająca na nadzieję
Wczoraj z burzą odeszło Jutro wiatr przywieje wiatr przywieje
To tylko moment!
Moment na zrozumienie przyjdą inne myśli Może przyniosą ukojenie
I kartka będzie nowa Nie zapisana czysta
bez wczoraj bez gestu i słowa
Z brzasku jutra znów przejrzysta
Tak pomiędzy początkiem i końcem deszcz z burzą zrasza trawę to tylko moment ten jeden moment na kroplę łzy na mgły zabawę
Na kroplę łzy mgły zabawę
Nanananananana kroplę łzy mgły zabawę nananananananana to tylko moment nanananana tylko moment pomiędzy początkiem i końcem