Mówisz piękne słowa oczarować mnie chcesz
Lecz nie tylko mowa wzbudza we mnie dreszcz
Choć mnie czar zalewa magia falą płynie
Miłość nie tylko w słowie lecz pokazuje się też w czynie
Choćby serce mnie rwało ku twej namiętności
Czasu było zbyt mało by cię w sercu mym gościć
Bo w słowie i w czynie miłość zwykle płynie
Pomimo burz i sztormów nigdy nie przeminie
Lecz jeśli fala w zdradliwy wir wpadnie
Słowo bez czynów w głębinach przepadnie
Przepadnie
Pokaż mi czynami niech budują twe słowa
Bo już nie chcę ze łzami spotkać się od nowa- spotkać się od nowa
Zjawiłeś się nagle jakbyś z nieba spadł
Lecz nie wiem czy to diabeł me serce chce teraz skraść
Ciągle sobie myślę w głowie zastanawiam
Czy ten czar kiedyś pryśnie czy diabłowi serce skradłam
Diabłowi Serce skradłam
Mówisz piękne słowa chcesz mnie oczarować
Nie wiem czy chcesz mi niebo czy też piekło podarować
Choć już prawie uległam choć mi ręcę drżą
Do rozumu znów sięgam nie chcę żyć za mgłą
Jeśli twoja magia z serca płynie teraz
Moje serce będzie twoje też wybierać
Lecz za krótka jest chwila by pozwolić na ogień
Krew się burzy w twych żyłach ja tak szybko nie mogę
Nie nie nie mogę
Lecz jeśli jesteś rycerzem z czystym sercem swoim
Słowo twe płynące nigdy mnie nie zaboli
Serce moje rozgrzeje do potęgi entej
Oddam ci swą duszę jeszcze bardziej chętniej
I przyłbica twa będzie w blasku słońca błyszczeć
A ja...ja bez ciebie już nie będę istnieć
Nie nie nie będę istnieć
Jednak zawsze pamiętaj miej to w swojej głowie
Diabeł mówi pięknie lecz się gubi w słowie
Gubi się w słowie
W życiu wiele słyszałam słowa pięknie płynące
Dobrze je rozszyfrowałam choć były zachęcające
Kiedy jednak tak nagle postawiłam im granice
Rycerz pięknie mówiący ściągnął wtedy przyłbicę
Nie był już krasomówcą wierszy pięknych nie pisał
Spadła z twarzy mu maska roztrzaskała się przyłbica
Zdziwił się lub wściekł dotąd tego nie wiem
Lecz z przekąsem rzekł - nie jest mnie już pewien
Nie nie nie jest mnie pewien
O mój panie wielki! Diable w owczej skórze!
skończyły się twe gierki uległeś swej naturze
Czar nie podziałał, o tym się dowiedziałeś
Słowa twe rozpoznałam na koniu zdziwiony odjechałeś
Tak wiem...myślałeś, żeś alwaro kochanek
Że mi szepniesz do ucha przywitasz ze mną poranek
Lecz rozmyłam ułudę zdjęłam maskę z ciebie
Miłość bywa trudem lecz ty o tym nie wiesz
Nie nie nie wiesz
Myślę sobie też trochę że to może ja gram
Patrząc tobie w oczy diabła w sobie mam
Lecz to chyba iluzja bo mój diabeł jest grzeczny
Na fałszywe słowa stawia mur konieczny
Bo gdy człowiek stanie między młotem a kowadłem
Własne jego zdanie staje się imadłem
Mogę wkręcić w niego kogo tylko chcę
Lecz nie robię tego by nie było komuś i mi również źle
Kończę tę opowieść o rozterkach serca
O tych pięknych słowach z ust pięknego wieszcza
Prawda jest jedyna i odwieczna zarazem
Ten kto czaruje tylko słowami
Szuka jedynie samych wrażeń- szuka wrażeń
He he he he he ahahahahahahaha hehehehe szuka wrażeń... hahahahahahahehehehehe szuka wrażeń hehehehahahaheheha