Czy to tęsknota czy tylko wiatr wieje
W sercu pustka dziwna burza szaleje
Czyjeś oczy patrzą lecz nie widzą drugich
Pragną przyjścia nocy by w snach się obudzić
Może tam spotkają się dłonie szukające
I może znowu serce zrobi się gorące
Zrobi się gorące
Czy to tęsknota gdy w myślach kogoś widzisz
Pragniesz go przytulić wcale się nie wstydzisz
Lecz myśli jeszcze większą dają udrękę
Gdy czujesz ciągle pustkę... choć wyciągasz rękę
Może kiedy przyjdzie w końcu nasz czas
Zapalą się latarnie spotkamy się w snach
I noc się skończy by wstał już dzień
Nasze spotkanie nie będzie już snem
Może wtedy znowu pobiegniemy w dal
Wiatr nad morzem będzie ciągle nam grał
I serca zabiją ponownie do siebie
Bo znów usiądziemy w naszym własnym niebie
Czy to tęsknota gdy czujesz czyjś zapach
I w woni jego wciąż się zatracasz
Pragniesz go więcej choć znika z powietrzem
A ty w tęsknocie płaczesz znów z deszczem- płaczesz z deszczem
Czy to tęsknota czy tylko wiatr wieje
W sercu pustka dziwna lecz burza szaleje
Czyjeś oczy patrzą lecz nie widzą drugich
Pragną szybkiej nocy by w snach się obudzić
Może tam spotkają się dłonie szukające
I może ponownie serce zrobi się gorące
Nie pytaj mnie o błahe sprawy
Przyjdź teraz do mnie by pustkę zabić
Napisz kilka słów bym mogła zasnąć
Nie pozwól naszym gwiazdom ponownie zgasnąć- nie nie nie pozwól
Bo kiedy cisza zbyt wielka się robi
Nie wiem czy me serce twoje dogoni
Lecz kiedy karmione jest twoimi słowami
Bije coraz mocniej ponad obłokami
Ponad obłokami
Może kiedy przyjdzie w końcu nasz czas
Zapalą się latarnie spotkamy się w snach
I noc się skończy by wstał już dzień
Nasze spotkanie nie będzie już snem
Może wtedy znowu pobiegniemy w dal
Wiatr nad morzem będzie ciągle nam grał
I serca zabiją ponownie do siebie
Bo znów usiądziemy w naszym własnym niebie- w naszym niebie
Czy to tęsknota gdy w myślach kogoś widzisz
Pragniesz go przytulić wcale się nie wstydzisz
Lecz myśli jeszcze większą dają udrękę
Gdy czujesz ciągle pustkę... choć wyciągasz rękę wyciągasz rękę...
Może kiedy przyjdzie w końcu nasz czas
Zapalą się latarnie spotkamy się w snach
I noc się skończy by wstał już dzień
Nasze spotkanie nie będzie już snem
Może wtedy znowu pobiegniemy w dal
A Wiatr nad morzem będzie ciągle nam grał
Będzie ciągle nam grał nam grał nam grał będzie nam grał