[Intro – skit]
Największe kłamstwo jakie usłyszałem?
– To nie takie proste.
– Dlaczego?
– Bo tak brzmi to kłamstwo…
[Zwrotka 1]
Mówili: „to nie takie proste”, jakby prostota była zbrodnią
Jakby każdy krok do przodu musiał iść pod górę z pochodnią
Powtarzali to jak mantrę, aż wchodziło w głowę
Że marzenia są dla wybranych, a nie dla takich jak my – surowe
System uczy cię wątpić, zanim nauczysz się wierzyć
Każdy błąd jak wyrok, a sukces trzeba zmierzyć
Ich „to nie takie proste” to kaganiec na myśli
Bo łatwiej złamać człowieka, niż pozwolić mu wyjść z niszy.
Refren]
Mówili: „to nie takie proste” – jakby to był wyrok
Jakby każdy mój ruch miał prowadzić w ślepy zaułek
Powtarzane do skutku, aż tracisz swój kierunek
To nie prawda o świecie — to sposób, byś stanął w miejscu.
[Zwrotka 2]
Co nie jest proste? – pytam, ale cisza w odpowiedzi
Bo łatwiej rzucić hasło, niż spojrzeć prawdzie w oczy
To wszystko – mówią – cały świat, każdy problem
I nagle czujesz się mały, jakbyś był tu tylko gościem
Ale widziałem blok, który wychował poetów
Widziałem ból, co zamieniał się w wersy i beton
Nie było prosto, jasne, nikt nie obiecywał bajek
Ale „nie takie proste” to nie powód, by nie wstawać
[Refren]
„To nie takie proste” – jak mur przed marzeniem
Jak hamulec ręczny zaciągnięty w głowie codziennie
„To nie takie proste” – tak brzmi ich zaklęcie
A ja łamię je wersem i idę dalej uparcie
[Bridge]
Bo prawda jest taka – nic nie musi być łatwe
Ale niech nie wmawiają, że nie jest warte
Każdy krok, każdy wers, każdy oddech w walce
To dowód, że żyjesz, nie statystujesz w klatce
[Zwrotka 3]
Dziś wiem, że to kłamstwo miało mnie zatrzymać
Zrobić ze mnie widza, co tylko patrzy jak inni wygrywają
Więc gdy słyszę to znowu, uśmiecham się krzywo
Bo nie prosto znaczy prawdziwie, a nie niemożliwie
Nie poddam się, bo wiem skąd jestem
Gdzie słowa były bronią, a cisza była więzieniem
Jeśli coś ma sens, to nawet pod prąd
A „to nie takie proste” nie zabije moich snów
[Refren – outro]
„To nie takie proste” – już mnie nie łamie
Dziś to tylko echo, co znika w tle
Nie jest proste – i co z tego?
Największe kłamstwo nie ma nade mną władzy, nie