Zwrotka 1
Minęły lata, nie liczę już dni od tamtej nocy,
Czas nie leczy ran — uczy z nimi chodzić.
Blizny nie znikły, tylko zmieniły kształt,
Już nie krwawią, ale przypominają fakt.
Nie wracam myślami tam, gdzie było źle,
Choć czasem echo twoich słów budzi mnie we śnie.
Nie jestem twardszy — jestem bardziej świadomy,
Że serce to nie mur, tylko dom do obrony.
Refren
Czas nie leczy ran, on daje dystans i wzrok,
Żeby zrozumieć ból, a nie cofnąć krok.
Dorosłem do blizn, nie muszę ich chować,
One uczą mnie, jak kochać i nie zwariować.
Zwrotka 2
Już nie szukam winnych, nie rozkładam ról,
Zdrada to nie koniec, to brutalny kurs.
Pokazałaś mi granice, których nie znałem,
Ile mogę dać, zanim siebie oddam w zamian.
Nie noszę w sobie gniewu, on za dużo waży,
Wolę nosić prawdę, nawet jeśli parzy.
Ulica nauczyła mnie patrzeć przed siebie,
Bo kto żyje przeszłością, ten stoi w potrzebie.
Refren
Czas nie leczy ran, on daje dystans i wzrok,
Żeby zrozumieć ból, a nie cofnąć krok.
Dorosłem do blizn, nie muszę ich chować,
One uczą mnie, jak kochać i nie zwariować.
Zwrotka 3
Dziś wiem, że miłość to nie strach przed stratą,
Tylko spokój, gdy wracasz i jesteś tą samą.
Jeśli odejdziesz — trudno, świat się nie skończy,
Bo nauczyłem się stać, nawet gdy grunt się kończy.
Nie zamknąłem serca, tylko zmieniłem zamek,
Dla tych, co chcą wejść, a nie zostawić plamę.
Blizny są mapą, nie powodem do wstydu,
Każda mówi: „przetrwałeś”, nie „zabrakło ci stylu”.
Outro
Czas nie leczy ran…
Ale daje siłę, żeby z nimi żyć.
To nie zapomnienie —
To dorastanie do bólu.