[Verse 1 - Male Solo]
Pozwól mi napisać wyjątkowy wiersz,
Stworzyć poemat lub księgę;
Zapiszę siebie jako nierozwiązane pytanie,
Ciebie zaś – jako jasną, rozwiązaną odpowiedź.
Jestem martwą rzeczywistością,
A ciebie opiszę jako sen bezkresny;
Nie widzę nikogo innego – tylko ciebie,
Opiszę to jako moje nawyki,
Co rzec o twoich pięknych oczach?
Opiszę je tak, by widzieć w nich szczęście.
[Instrumental Transition - Piano and Strings]
[Verse 2 - Female Solo]
Jeśli pozwolę, czy poczuję ulgę?
Czy w głębi spojrzeń zatoniemy?
Czy już nie będę gonić za smutkiem
W ten sen bezkresny razem popłyniemy?
Bo jeszcze obawa mnie zatrzymuje
Choć mogłaby odejść w zapomnienie
Pozwolę, jeśli mój smutek narysujesz
Zamienisz go w uśmiechu spełnienie.
[Verse 3 - Female Solo]
Ty w moich oczach szczęście ujrzałeś
Ja w Twoich - pewność ogniem płonącą
Choć wcale mnie przecież nie znałeś
Piszesz ten wiersz tak zachęcająco
Może kiedy dzień znów z nocą się spotka
A ogień Twój roztopi chłód mej duszy
Twój wiersz na drodze z moim się spotka
I już na zawsze mą duszę poruszy...
Duszę poruszy...
[Verse 4 - Female Solo]
A może też gdy sen nadejdzie
Księżyc rozjaśni myśli splątane
Spotkamy się gdzieś na zakręcie
Niebo gwiazdami będzie usłane
Wtedy nie będzie liczyła się jawa
Bo w innym wymiarze dusze się zobaczą
W tym śnie bezkresnym niczym enklawa
Własnymi wierszami drogę ku sobie wyznaczą.
[Verse 5 - Female Solo]
Pytam się Ciebie w myślach moich
Czy do mnie idziesz czy ciągle stoisz
Czy kochasz we mnie własne wyobrażenie
Czy jednak mą duszę i serca istnienie
Zostało nam kilka dni minut i godzin
Do przyjścia chwili... tej oczekiwanej
Czy kiedy się pojawi w me serce ugodzi
Czy poddasz nas pasji... tej pasji nieznanej
A może wiersze pisane do siebie
Wiatr porwie by unieść wraz z falami
Choć słowa ich są wciąż niepewne
Staną się naszymi wspólnymi gwiazdami...
Wspólnymi gwiazdami...
[Verse 6 - Female Solo]
Mówisz bym pozwoliła Ci stworzyć poemat lub księgę
Byś zapisał siebie jako nierozwiązane pytanie
Ja pewnym gestem podaję Ci rękę
By twe pytanie zostało w końcu rozwiązane
Bo będę wtedy twą odpowiedzią
Byś znów nie musiał się zastanawiać
Choć jeszcze dawne duchy mnie śledzą
Już nie pozwolę im kart rozdawać
W tym śnie bezkresnym chcę zamknąć oczy
By me spojrzenie już się nie bało
Me dawne łzy nie będą ich moczyć
Bo to co złe... już za mną zostało...
Za mną zostało... zostało...
[Instrumental Interlude - Guitar Solo]
[Outro - Male Solo]
Pozwól mi napisać wyjątkowy wiersz,
Stworzyć poemat lub księgę;
Zapiszę siebie jako nierozwiązane pytanie,
Ciebie zaś – jako jasną, rozwiązaną odpowiedź.
Jestem martwą rzeczywistością,
A ciebie opiszę jako sen bezkresny;
Nie widzę nikogo innego – tylko ciebie,
Opiszę to jako moje nawyki,
Co rzec o twoich pięknych oczach?
Opiszę je tak, by widzieć w nich szczęście...
Widzieć w nich szczęście!
Szczęście... szczęście...
...widzieć w nich szczęście...
[Fade Out - End]