To nie ucieczka nie unikanie
Nie wiatru jesieni mgły przemijanie
I nie krzyk głosu W chwili uniesienia
Nie groźny gest czyjegoś ramienia
Lecz zgoda serca i porozumienie
Na własne myśli jedno marzenie
I nie błądzenie w labiryntach życia
Lecz wolność ta wolność w duszy ukryta
Wolność
Wolność w duszy ukryta
Ona nie krzyczy nie wymachuje
Lecz idzie swą drogą swobodę czuje
Wyraża siebie własną miłością
Jest poza schematem i ludzką złością
W systemie się dusi mgła chce ją zdławić
Lecz ona zbyt wolna by mogła ją zabić
Nie walczy mieczem ni żadną bronią
W jej ogniu i sile bezbronni nie płoną
Spalają się za nią tylko mosty stare
W nich skowyt jest dusz i złośliwe ich żale
Skowyt dusz i złośliwe ich żale
Ona nie udaje nie podąża za tłumem
Kieruje się sercem i własnym rozumem
Nie ucieka od innych choć myśli inaczej
Lecz podąża też własnym wyznaczonym szlakiem
Bo wolność to nie ucieczka
Nie zerwanie więzi
Nie walka do krwi pośród oręży
Nie zapomnienie odejście w nieznane
Lecz własne wybory te drogi ukochane
Te drogi...drogi ukochane
Ona nie krwawi ogniem nie spala
Lecz jest dostojna i w sobie wytrwała
I choć rzucona zostanie na błoto
Podniesie zbroję zamieni ją w złoto
Nie będzie pluć innym ni ran sypać solą
Bo sama w sobie jest serca ostoją
Miłość i prawda to jej ballada
Ballada jej...jej ballada
W niej tonie, w niej tańczy w niej opowiada
W niej opowiada
I choćby ktoś chciał rzucić ją w odmęty
W kajdany zakuć na wieki zniewolić
Jej upór to ogień płomień zawzięty
Przed walką też nie będzie stronić
Bo wolność jest nieraz tą ciszą duszy
I wiatrem co tańczy by ją poruszyć
Lecz bywa że chmura słońce zakrywa
Wolność do burzy w chwili porywa
By mogła piorunem przed samym wschodem
Odsłonić słońcu bezchmurną tą drogę
Słońcu odsłonić odsłonić drogę
Bywa że chwile są niepojęte
W duszy zamknięte i w nocy zaklęte
Jakby ktoś chciał zabrać to co ważne
Wolności jej ogień i jej serca wyobraźnię
Lecz w chwilach tych ogień wcale nie gaśnie
Płonie jeszcze bardziej i jeszcze jaśniej
Bo wolność choć bywa że jest tłamszona
Jeśli płynie z serca
Nie zostanie zniszczona
Nie nie nie zostanie
Bo To nie ucieczka nie unikanie
Nie wiatru jesieni mgły przemijanie
I nie krzyk głosu W chwili uniesienia
Nie groźny gest czyjegoś ramienia
Lecz zgoda serca i porozumienie
Na własne myśli jedno marzenie
I nie błądzenie w labiryntach życia
Lecz wolność ta wolność w duszy ukryta
Wolność
Wolność w duszy ukryta
Wolność wolność w duszy ukryta