[Zwrotka 1]
Miłość to nie motyl w brzuchu ani chwilowy szał,
To decyzja, gdy rozsądek mówi „spierdalaj stąd”.
To zostać, kiedy każdy znak krzyczy „uciekaj”,
I trzymać kurs, choć burza zalewa cały haj.
To nie „jak jest dobrze”, tylko „jak jest źle”,
Gdy noc dłuży się w nieskończoność, a myśli gryzą łeb.
Miłość to odpowiedzialność za drugie serce,
Nie własność, nie gra — to ciężar, który bierzesz świadomie.
[Refren – wokal kobiecy]
Nie obiecuj mi nieba, wystarczy że trwasz,
Gdy cały ten świat chce nam odebrać czas.
Miłość to nie słowa rzucone na wiatr,
To ręka w ciemności, gdy gubię swój ślad.
Nie musisz być idealny, wystarczy żeś jest,
Gdy wszystko się wali, ty wciąż obok mnie.
Bo miłość to wybór, nie chwilowy stan —
Jeśli idziesz przez piekło, ja idę tam z tobą, tak.
[Zwrotka 2]
Miłość to lojalność, gdy nikt nie patrzy,
Gdy pokusa ma twarz i łatwiejszą prawdę.
To uczciwość, nawet gdy prawda boli,
Bo kłamstwo prędzej czy później wszystko rozwali.
To umieć przeprosić, schować dumę do kieszeni,
Nie wygrywać kłótni, tylko ratować relację.
Miłość to rozmowy, które ciągną się nocą,
Gdy cisza byłaby łatwiejszą opcją.
[Refren – wokal kobiecy]
Nie obiecuj mi nieba, wystarczy że trwasz,
Gdy cały ten świat chce nam odebrać czas.
Miłość to nie słowa rzucone na wiatr,
To ręka w ciemności, gdy gubię swój ślad.
Nie musisz być idealny, wystarczy żeś jest,
Gdy wszystko się wali, ty wciąż obok mnie.
Bo miłość to wybór, nie chwilowy stan —
Jeśli idziesz przez piekło, ja idę tam z tobą, tak.
[Zwrotka 3]
Miłość to zaufanie, gdy życie nauczyło nie ufać,
Gdy bloki mówią „każdy myśli tylko o sobie”.
To wiara w człowieka z całym jego syfem,
Bez wersji demo — bierzesz całość, nie wycinek.
To bycie tarczą, gdy świat celuje w nią,
I światłem, gdy druga strona gubi swój ląd.
Miłość to pamiętać, kim byłeś, gdy był dół,
I nie wypominać, gdy wychodzisz na prostą.
[Refren – wokal kobiecy]
Nie obiecuj mi nieba, wystarczy że trwasz,
Gdy cały ten świat chce nam odebrać czas.
Miłość to nie słowa rzucone na wiatr,
To ręka w ciemności, gdy gubię swój ślad.
Nie musisz być idealny, wystarczy żeś jest,
Gdy wszystko się wali, ty wciąż obok mnie.
Bo miłość to wybór, nie chwilowy stan —
Jeśli idziesz przez piekło, ja idę tam z tobą, tak.
[Zwrotka 4]
Miłość to wspólna droga, nie wyścig o rację,
To dwie osoby przeciw problemom, nie przeciw sobie.
To dać drugiej osobie wolność, nie kajdany,
I wracać, bo chcesz — nie bo musisz, nie z obawy.
To trwać mimo ran, mimo zmęczenia i lat,
Gdy uczucie słabnie, a zostaje charakter i ślad.
Bo miłość to nie to, co czujesz od święta —
To to, co robisz, gdy nic już nie czujesz… i zostajesz.
[Refren – wokal kobiecy]
Nie obiecuj mi nieba, wystarczy że trwasz,
Gdy cały ten świat chce nam odebrać czas.
Miłość to nie słowa rzucone na wiatr,
To ręka w ciemności, gdy gubię swój ślad.
Nie musisz być idealny, wystarczy żeś jest,
Gdy wszystko się wali, ty wciąż obok mnie.
Bo miłość to wybór, nie chwilowy stan —
Jeśli idziesz przez piekło, ja idę tam z tobą, tak.