[Verse 1]
Lixem goni w M3, wiatr łapie w pysk,
Kamelcio w Audi, prędkość jak błysk.
Silniki ryczą, serca pompują benzynę,
Na asfalcie ślady, jak pędzący wilki stado w sine.
Zakład w oczach, adrenalina w krwiobiegu,
Czas na licznik patrzy, bez żadnego przebiegu.
[Chorus]
Wyścig życia, guma pali asfalt,
Foxy na drodze, zostawiamy nasz znak.
Kto pierwszy, kto ostatni, nieważne w tym biegu,
BMW, Audi – w braterstwie sukces w obiegu.
[Verse 2]
Kamelcio krzyczy, "Zakręt, nie zwalniaj!"
Lixem odpowiada, "Nie mam czasu na bajka!"
Turbo szarpie, tłoki jak serca biją,
W tych ulicznych symfoniach lisy się nie mylą.
Światła miasta migoczą jak stroboskopy,
Opon ślad na asfalcie - to nasze podpisy tropy.
[Prechorus]
Tłumik gada, gada, gada,
Silnik śpiewa, skacze, wpada.
W jednym rytmie, w jednej fali,
Droga to scena, my wciąż mali.
[Chorus]
Wyścig życia, guma pali asfalt,
Foxy na drodze, zostawiamy nasz znak.
Kto pierwszy, kto ostatni, nieważne w tym biegu,
BMW, Audi – w braterstwie sukces w obiegu.
[Bridge]
Przyjaźń to paliwo, które wlewasz do baku,
Nie ma mety, tylko podróż, w tym cały smaku.
Zakręt za zakrętem, ściana to wyzwanie,
Lisy na drodze, to nasze powołanie.