

Prompt / Lyrics
Nigdy nie mów nigdy wszyscy tak mówią zawsze Nikomu nie życzę by miał więcej życzeń Bo jak Gin dobry to jest Gin dobry Manufaktura marzeń z nad Odry Czysta butelka złocisty trunek Na zgrabnej szyi jej pocałunek W głębokich jeziorach tych piwnych oczu Obyś nie poczuł zapachu moczu Serca łomot niesłychany Jestem chyba pokonany Znów się lenie Zniewolenie Wytrzeźwieje przy basenie Kiedyś była jakaś inna Nie ta sama, nie tak zimna Przyszły zmiany z morskiej piany A ja znowu nastukany Bo robota na trzy zmiany Powiesz mi jutro co było wczoraj Budzik wyrzuciłem do piekła Czasem czekam na czasy człowieka Co sztos naczosy na piecu wypieka Bełkot panie blekot w sianie Dekokt marazm i wspólne śpiewanie Rzyganie Śpiewanie Rzyganie I spanie
Tags
metal, power metal
3:22
No
10/5/2025