

Prompt / Lyrics
Straszny dwór a wewnętrze jeszcze gorsze pachnie wilgocią i naftaliną Jest na wpół ciemno i groza trzeszczy W kuchni ćmy rozpraszają światło lampy Ściany sypią się jak mąka obecność niespokojnych duchów W łazience fugi łapią cię za łydki a z kibla wystaje ręka Dłoń zamiast paznokci ma oczy Umywalka jest pełna skrzepłej krwi a pod prysznicem leży gówno I słuchawkę podaje ci cygan Tu nie płynie czas tylko cierpienie Koszmar maligna i potępienie Coś w głowie mówi ci jednoznacznie Prawdziwy horror dopiero się zacznie Ze strachu już mokrą masz całą kordłe Czy pójdziesz o zakład kto ma gorszą mordę Zombje Wąpierze może Wilkołacy Czy człowiek gdy idzie rano do pracy Najgorzej jest w salonie pod tapetą z Pe Er Elu wiją się macki twoich grzechów W lustrze widzisz swoje odbicie masz rogi kopyta i czarne zęby Z ganku woła stara bezoka lalka Ze strychu schodzą pająki owijają cię w twoje sumienie Strach zmusza do krzyku lecz z krtani wyrywa się tylko krew i szept O zaległych rachunkach za wodę i prąd Tu nie płynie czas tylko cierpienie Koszmar maligna i potępienie Coś w głowie mówi ci jednoznacznie Prawdziwy horror dopiero się zacznie Ze strachu już mokrą masz całą kordłe Czy pójdziesz o zakład kto ma gorszą mordę Zombje Wąpierze może Wilkołacy Czy człowiek gdy idzie rano do pracy W pełni księżyca dostrzegasz cień a witki wierzby niosą śmiech Huczy sowa a robak ostrzy nóż Z mysich dziur wypełzną ślimole bez skorupy gotowe na ucztę z twoich trzewii zrobią gulasz Ta rudera gorsza jest od grobu żyje mocą pleśni i rozkładu Niewidzialne dłonie z łóżek ściągają pościele a z obrazów patrzy na ciebie Zły Jak śmiech komornika który zabrał ci telewizor i fotel Tu nie płynie czas tylko cierpienie Koszmar maligna i potępienie Coś w głowie mówi ci jednoznacznie Prawdziwy koszmar dopiero się zacznie Ze strachu już mokrą masz całą kordłe Czy pójdziesz o zakład kto ma gorszą mordę Zombje Wąpierze może Wilkołacy Czy człowiek gdy idzie rano do pracy Wtem otwierasz oczy i przypominasz sobie, że pod prysznicem leży gówno i słuchawkę podaje ci cygan Halo? A tam zaległe rachunki za wodę i prąd I śmiech komornika który zabrał ci telewizor i fotel Dobrze, że zostawił lodówkę i pralkę Tu nie płynie czas tylko cierpienie Koszmar maligna i potępienie Coś w głowie mówi ci jednoznacznie Prawdziwy koszmar dopiero się zacznie Ze strachu już mokrą masz całą kordłe Czy pójdziesz o zakład kto ma gorszą mordę Zombje Wąpierze może Wilkołacy Czy człowiek gdy idzie rano do pracy A po południu jest jeszcze gorzej Tu nie płynie czas tylko cierpienie Koszmar maligna i potępienie Coś w głowie mówi ci jednoznacznie Prawdziwy koszmar dopiero się zacznie Ze strachu już mokrą masz całą kordłe Czy pójdziesz o zakład kto ma gorszą mordę Zombje Wąpierze może Wilkołacy Czy człowiek gdy idzie rano do pracy A na nockę to się nie mówi
Tags
metal, power metal, speed metal
5:11
No
11/8/2025