Poznałem cię gdy wyciągnęłaś mnie z wysokiej trawy
Razem mogłem smażyć języki nieznane ze wszystkimi
Niby już dawno grałem w bilarda kręgle i ortopedę
Świeżość i młodość wstrzyknęłaś mi pod żebra
Ooo łoł
Ty rozlałaś wódkę po kanapie
Nie mogę cię lubić powinienem odpuścić
Jestem trochę starszy ty trochę młodsza
Ja trochę brzydszy ty od wszystkich ładniejsza
Czy świat się musi dzielić tylko na tych co coś znaczą
Takich jak my co nikt mają na imię
Status to tylko iluzja wartości
Głupi taniec kolorowe shoty i śmieszne akrobacje
Podrzucane twarze do zdjęć wśród stroboskopów
Koleżanek pełno mamy i kolegów
Cieszy każda kolejna kreska
Pojedziemy starym vanem zbierać fale na deskach
Ooo łoł
Ty rozlałaś wódkę po kanapie
Nie mogę cię lubić powinienem odpuścić
Jestem trochę starszy ty trochę młodsza
Ja trochę brzydszy ty od wszystkich ładniejsza
Czy świat się musi dzielić tylko na tych co coś znaczą
Takich jak my co nikt mają na imię
Status to tylko iluzja wartości
Kocham twą grzywkę jak wszyscy
Ty w ogóle nie dajesz się nie lubić
To szybko mi wmawia że nie chce
Że nie da się tego przyswoić
Znam to mam swoje lata lub dalej jestem głupi
Lecz wolę próbować to znaleźć niż całe życie bać się to zgubić
Ooo łoł
Ty rozlałaś wódkę po kanapie
Nie mogę cię lubić powinienem odpuścić
Jestem trochę starszy ty trochę młodsza
Ja trochę brzydszy ty od wszystkich ładniejsza
Czy świat się musi dzielić tylko na tych co coś znaczą
Takich jak my co nikt mają na imię
Status to tylko iluzja wartości
Nie mogę cię lubić powinienem odpuścić
Jestem trochę starszy ty trochę młodsza
Ja trochę brzydszy ty od wszystkich ładniejsza
Czy świat się musi dzielić tylko na tych co coś znaczą
Takich jak my co nikt mają na imię
Status to tylko iluzja wartości