[ref]
Poranny dzień, maślany cień
Zaradny leń, nachlany cały dzień
Modlitwa w głosie, coś tam brzęczy o porannym bigosie.
Bitwa w głowie od losu po kolejnym ciosie.
Gonitwa porwie wnet po tym zdarzeniu, o losie...!
Litwa nie płonę i bardzo dobrze za to w głowie odlot ośle pomysł trochę może następnym razem może?...
Na koniec dopowiem, se taki leń, w każdym z nas co dzień, być może lepiej to przezwyciężyć niż żyć w chaosie...
[VERSE 1]
Mordo ja tu przy bigosie znowu w środę..
Porno z rana jak horror w tych czasach, zazwyczaj tutaj w betonie..
Lubię jeść w środę, kiedy w kominku ogień płonie.
Tutaj nie ma kominka w sumie.. hmm może to lepiej niż gorzej.
W końcu wstaje od stołu, najedzony bo brzucha kres ziomuś.
W słońcu talerz biorę go alby go tu umyć, a później szybko spierdolić do swojego pokoju jak Lotus.
Kończę te zwrote, nie mam za to mamonę
Skoczę po wodę, napić się bo strasznie suszy od suszy ziąbel...
[ref]
Poranny dzień, maślany cień
Zaradny leń, nachlany cały dzień
Modlitwa w głosie, coś tam brzęczy o porannym bigosie.
Bitwa w głowie od losu po kolejnym ciosie.
Gonitwa porwie wnet po tym zdarzeniu, o losie...!
Litwa nie płonę i bardzo dobrze za to w głowie odlot ośle pomysł trochę może następnym razem może?...
Na koniec dopowiem, se taki leń, w każdym z nas co dzień, być może lepiej to przezwyciężyć niż żyć w chaosie...
[VERSE2]
Staje rano z wyra i już łeb mniej nie boli, muszę ogórki zjeść chyba jest gdzieś ten słoik, na głośnikach leci Pezet no i Kęke ziomix , a jak ktoś pożycza siano no to po pęge dzwoni , nie chce uczyć was życia by być mędrcem po nic , w sumie jebie takich leszczy biegem pędze po nich , i też pierdole śmiecia co się po mieście wozi. W chuju mam co gadacie o nas , jak wiza wizi jesteśmy to macie nasrane w porach , szanse marne macie w rapie by zabłyszczeć jak ten brokat , ja lepiej rymuje wy dajecie marne słowa, każdy chowa się w krzakach gdy widzi tę ekipe, nieźle jebne z bitem, będzie pięknie gites , pęge w rękę chwyce, świetnie jebne z bitem, tak technicznie synek nie będzie nigdzie - idę , kolejny noskill na trakach uczy nas latać , my mamy to w małym paluszku sparadzaj Braciak.