[REF]
Witam na bagnach łazja, na ucieczkę marna szansa.
Wpadłeś w sidła, brak farta, umrzesz w cierpieniach i wrzaskach, aż tak.
Zza drzew krzyk, nie ma litości, masz już kupę w majtkach.
To przybył olbrzym, łamacz mózgów i kości by wydrzeć Ci duszę łajdak.
[VERSE 1]
Ciemny las wokół bagien, to miejsce przeklął sam diabeł.
To miejsce jebie jadem, a na horyzoncie w tasakiem karzeł.
Nie ma szans na przetrwanie, w gaciach masz już nasrane.
A koszmar dopiero się zaczynie, gdy się do Ciebie dostanie.
Ciężko to opisać w słowa gdy mózg Cii brudzi ubranie.
[REF]
Witam na bagnach łazja, na ucieczkę marna szansa.
Wpadłeś w sidła, brak farta, umrzesz w cierpieniach i wrzaskach, aż tak.
Zza drzew krzyk, nie ma litości, masz już kupę w majtkach.
To przybył olbrzym, łamacz mózgów i kości by wydrzeć Ci duszę łajdak.
[VERSE 2]
Drapeżny łowca wznosi się na budynek , nie odwracaj się za siebie kurwa lepiej synek , mamy ten bangier ze stylem ciebie tu dziwko zabije , zagramy najpierw w bilard będziesz wisiał na 2 kije , jak skończymy rozgrywkę wbije ci w usta czarną bile , będziesz mówić na ośce że jestem jak killer , chcecie się dalej bawić? Chodźcie bo jeszcze mam siłę. Jesteś na tym bicie zwykłym gównem chłopaku , zamknij pysk lepiej bo zrobię z niego karmnik dla ptaków , mamy atut który nazywa się skill na bicie , chciałbym tak ci wpierdolić, żebym aż usłyszał wycie , nie robicie tego dobrze robicie to miernie , zrobimy z waszych ryjów pojemnik na sperme.
[REF]
Witam na bagnach łazja, na ucieczkę marna szansa.
Wpadłeś w sidła, brak farta, umrzesz w cierpieniach i wrzaskach, aż tak.
Zza drzew krzyk, nie ma litości, masz już kupę w majtkach.
To przybył olbrzym, łamacz mózgów i kości by wydrzeć Ci duszę łajdak.
[OUTRO]
W końcu to sobie uświadamiasz, szansa marna
W oczach łzy, w szyję wbite kły
To nie są sny to jest rzeczywiste jak dotyk
Dotyk który przeradza się w przeraźliwy ból
Ból kłów wbitych już
Ssij palę hahahahahahaaaaaaaaa!!!!