Tak jak kurier
Rzucam paczki
Dla każdego jakieś smaczki
Jej chodzi tylko o dragi
Zero osiem prosto z wagi
Lagi, lagi - po ukosie
Wyżerają wszystko w nosie
Przyjdź tu do nas i w twarz powiedz
Taki kurwa zasadowiec
Bananowiec z palcem dupie
Rozjebany w swej chałupie
I chuj w dupie chlupie
Chlup, chlup, chlup, chlup
I chuj w dupie chlupie
Chlup, chlup, chlup, chlup
Zwykły słup, bierze w dziób
I na chuj ruro lampisz
W komentarzach weź se tam pisz
Pchasz na afisz, a jesteś ciotą
Z krótką lece anegdotą
Ja to złoto ty to srebro
Ty to rubel ja to euro
Jesteś ścierwą
Jebany przygłupie
To tego cwelem
I chuj w dupie chlupie
I chuj w dupie chlupie
Chlup, chlup, chlup, chlup
I chuj w dupie chlupie
Chlup, chlup, chlup, chlup