Jesteśmy tym
Czym karmimy każdy dzień
Czemu pozwalamy wzrastać
I co - zamieniamy w zły sen
Jesteśmy własnymi wyborami
dobrych i złych poczynań
Możemy w zło się zamienić
Lub przed nim się nie uginać
Przed nim się nie uginać
Nie nie nie
Cień - nigdy nas nie opuszcza
Od chwili narodzenia -
nierozerwalnie jest z nami
Idzie nie zmieniając kroku
Przed nami lub za nami
idzie w ciszy przy boku
Nie zmieniając swojego tempa
Nie zmieniając swoich kroków
Tak dobrze nam znany
Cień - cień z mroku wyszeptany
Z mroku mroku wyszeptany
Wyszeptany
Jesteśmy własnymi wyborami
Każdą chwilą i każdym końcem
Deszczem zmieszanym ze łzami
I tym ostatnim promienia słońcem
Nasze życie Wydeptane jest własnymi krokami własnymi własnymi krokami
Własnymi Ścieżkami Jakie wybieramy
Bywa - że nie jest jasne gdzie podążamy
Gdy stoimy pomiędzy dwoma wyborami
Pomiędzy dwoma
Pomiędzy dwoma wyborami
Dwoma wyborami
Bo jesteśmy własnymi wyborami
Mądrymi i złymi decyzjami
Nikt nie ma władzy nad nami
Nie nie nie
Nie ma władzy nad nami
Sami decydujemy gdzie podążamy
Gdzie Podążamy gdzie gdzie gdzie
Bo Żyje- żyje w nas dobro i zło
wpisane w naturę Jak rysa w szkło
Nasze drogi często są nieznane
W mroku Zagmatwane i powikłane
Lecz mimo tego idziemy dalej dalej
Bo nie ma się władzy nad okolicznościami
Lecz każdy ma władzę nad wyborami
Ma władzę nad własnymi wyborami
Ma władzę ma ma ma
Nad własnymi wyborami
Chcemy szczęścia Czuć tą ekstazę przygody
Idziemy go szukając
W słońcu skąpanej - tej drogi
Chcemy utonąć w mroku
Przysięgę złożyć mroku bytom
Idziemy z cieniem do piekła
W tą otchłań przez wielu przebytą
Bo cierpienie jak i radość
W każde życie jest wpisane
To kolejna strona tej drogi
Twym Wyborem zawsze napisane
Nieraz kreślimy ją chaotycznie
Chcąc przeszkody na drodze przeskoczyć
Lecz - Lecz zwykle nie da się ich ominąć
Twój wybór otworzy ci oczy
Otworzy otworzy Ci oczy
Jesteśmy tym
Czym karmimy ciała i dusze
Są naszą świątynią
Lub wyborem mroku pokuszeń
Te Złe i te dobre decyzje
Pchające ku właściwej
Lub niewłaściwej drodze
Albo idziemy nią szczęśliwie
Albo poobijani w cierpieniu i trwodze
Jesteśmy własnymi wyborami
Mądrymi i złymi decyzjami
Nikt nie ma władzy nad nami
Nie nie nie
Nie ma władzy nad nami
Sami decydujemy gdzie podążamy
Gdzie Podążamy gdzie gdzie gdzie
Bo Żyje- żyje w nas dobro i zło
wpisane w naturę Jak rysa w szkło
Nasze drogi często są nieznane
W mroku Zagmatwane i powikłane
Lecz mimo tego idziemy dalej dalej
Bo nie ma się władzy nad okolicznościami
Lecz każdy ma władzę nad wyborami
Ma władzę nad własnymi wyborami
Ma władzę ma ma ma
Nad wyborami
Bo
Jesteśmy wyborami i decyzjami
Powikłanymi nieraz okolicznościami
Idziemy tam gdzie serce nas woła
Choć czasem ktoś iść już nie zdoła
Lecz życie właśnie wyborem jest
W nim świeci słońce lub pada deszcz
Świeci słońce lub
Pada pada deszcz
Nananananana nananananana nanananana
Nananana eeeeeeee eeeeeeee eeeeeeeeeee
Nananana nanananananana nananana