

Prompt / Lyrics
Jesteśmy na siebie obojętni Wśród własnych cieni zagubieni Wśród słów i ludzi nieznanych Obojętni idziemy gdzieś idziemy I choć cisza w chłodzie zimy Rozdziera czyjeś obojętne serce Nie może przebić tej pustki Pustki płynącej w martwej rzece Nie nie nie Nie może przebić pustki Przebić tej pustki Bo- ktoś odwraca wzrok Udaje że nie widzi czyjegoś bólu Obojętny jest jego krok Nie chce zadać sobie trudu Ktoś chciałby coś powiedzieć Zerwać ten łańcuch niepewności By ujrzeć w drugim spojrzeniu Choć- odrobinę odrobinę życzliwości Lecz na darmo są jego trudy Na darmo jest złudna nadzieja Jeden gest zrywa wszelkie ułudy Opaskę obojętności z czyjegoś spojrzenia Czy ta cisza ta pustka głucha Jest tylko chwilą każdego przemijania Czy może to kogoś nadzieja złudna Ta obojętność w ciszę teraz ubrana Ta obojętność w ciszę ubrana Czy jeszcze kiedyś to co złe przeminie By powróciły wiosny dawne wspomnienia By nie zapomnieć jak życzliwy byłeś Nie przechodząc obojętnie obok kogoś Cierpienia Nie nie nie Nie przechodząc obojętnie Obok cierpienia Czy może ten świat musi się skończyć By człowiek ponownie z sercem się urodził By znów go nie schował pod zimnym lodem By z obojętności się wyswobodził Czy może muszą upłynąć wieki By serce na inne serce spojrzało By obojętnością nie chciało kaleczyć Lecz w słońca promieniach serce ogrzało W słońca słońca promieniach Serce ogrzało Może i musi coś się skończyć A może ktoś musi poznać ból innego By sam też zaczął w tej pustce kroczyć Gdy jego serce obojętności dotknęło Jego jego serce obojętności dotknęło Gdy to od niego ktoś się odwraca I obojętnie idzie dalej drogą Gdy w swoim życiu też się zatraca A inni też mu wcale nie pomogą Inni też mu nie pomogą Nie nie nie Nie pomogą Bo jeśli spojrzenie spotka spojrzenie W obojętności wpatrzone przed siebie To biada innym tym nieobojętnym Gdy są w rozterce i własnej potrzebie Lecz jeśli w sercu urośnie twa pewność To zrozumienie czyjejś czyjejś natury Bedziesz inaczej patrzył przed siebie Na obojętność teraz spojrzysz z góry Na obojętność spojrzysz Spojrzysz teraz z góry Spojrzysz na obojętność z góry Bo choćby człowiek chciał zmienić los W tej ciszy ujrzeć gesty życzliwości Nie zdoła jej przerwać Nie zmieni chwili Tej Pustki wśród innych Tej obojętności Wśród innych obojętności Tej obojętności Obojętności Obojętności
Tags
female, ambient, pop, j-pop, romantic ballad, dance, echo, house, experimental, echo, pop edm, house, deep house
5:44
No
4/7/2026