[Prolog – szept / narracja]
Na ruinach dni, wśród popiołów marzeń,
Człowiek szuka sensu w tym, co dawno zgasło.
Lecz w każdym sercu, nawet w ciemnej ciszy,
Tli się iskra — miłość, co nie pozwala zasnąć.
---
[Zwrotka I]
Z kamienia serc budujemy mury,
By chronić się przed bólem i snem,
A przecież w dłoniach trzymamy góry,
I świat, co może odrodzić się.
W oczach bliskich — odbicie nieba,
W słowie „dziękuję” — tysiąc dróg,
Nie trzeba wojen, by zrozumieć,
Że człowiek żyje, póki czuje — Bóg.
---
[Refren]
Kochaj, szanuj i doceniaj, póki w żyłach płynie czas,
Bo gdy milkną wszystkie słowa — zostanie tylko nasz głos w nas.
Niech twoje serce płonie jasno, gdy świat się w mroku kładzie,
Bo tylko ten, kto kocha szczerze, rozumie, czym jest życie.
---
[Zwrotka II]
Pod popiołem win i błędów dawnych
Jeszcze tli się płomień snów,
Niech twe słowo będzie światłem,
Niech prowadzi w mrokach dróg.
Nie mierz życia ilością dni,
Lecz chwilą, w której czujesz sens,
Bo nawet łza ma wartość złota,
Gdy rodzi się z serca, nie z łez.
---
[Refren II – z chórem i orkiestrą]
Kochaj, szanuj i doceniaj — póki echo w tobie gra,
Niech twój cień obejmie słońce, niech nadzieja w sercu trwa!
Zanim los cię wezwie w ciszę, zanim zniknie ślad twych stóp,
Ocal w sobie iskrę dobra — to najczystszy z ludzkich cudów.
---
[Bridge – dramatyczny, z chórem]
Niech grzmią niebiosa, niech płonie czas,
Bo w jednym słowie — sens nasz i blask.
Miłość jak miecz, przebija strach,
Zostaje w nas, zostaje w nas!
---
[Finał – powoli, majestatycznie]
Gdy zapadnie noc ostatnia,
I zgaśnie blask tysiąca świec,
Niech ktoś szepnie twe imię z czułością,
Bo wtedy wiesz — że nie żyłeś na nic.
[Refren końcowy – chór i orkiestra pełną mocą]
Kochaj, szanuj i doceniaj, aż po kres i dalej też,
Niech twoje serce bije w pieśni, co nad czasem wzleci w nieb!
Bo tylko miłość trwa wiecznie, gdy świat się kończy w nas —
Kochaj, szanuj, doceniaj... To twój ostatni czas.
[Guitar Solo]
[Violin Solo]
[Final Chorus]
[Chorus]