[Zwrotka 1 – Obietnica]
Mówiłeś: „na zawsze”, szeptał wiatr,
że nic nas nie rozdzieli już.
W twoich oczach płonął świat,
a teraz tylko cień i kurz.
[Zwrotka 2 – Rozpad]
Wierzyłam w każde twoje słowo,
jak w święty ogień, co nie gaśnie.
A dziś w tym ogniu stoję znów,
i wiem — to już nie nasze.
[Zwrotka 3 – Przysięga nocy]
Pamiętasz noc, gdy księżyc lśnił,
a nasze dłonie złączył deszcz?
Szeptałam cicho: „niech tak będzie”,
aż po kres, aż po śmierć.
W tamtej ciszy złożyliśmy ślub,
że nic nas nigdy nie rozdzieli już.
A teraz tylko echo trwa,
jak ślad po ogniu wśród szklanych snów.
[Zwrotka 4 – Więzy krwi]
Połączył nas nie tylko sen,
nie tylko dotyk, nie tylko strach.
Twoja krew płynie w mojej krwi,
nawet gdy milczysz — słyszę cię tam.
To więcej niż miłość, więcej niż ból,
to więzy, których nie przerwie czas.
Bo choć świat nas dzieli na pół,
ty wciąż we mnie — jak ogień — trwasz.
[Zwrotka 5 – Wiatr i Bóg]
Wiatr z nad jednych gór dał mi ciebie,
niósł twój zapach, jak sen bez granic.
A wiatr z nad drugich zabrał cię stąd,
nim zdążyłam krzyknąć — „zatrzymaj czas”.
Czy odda cię — nie wiem, nie pytam już,
bo tylko Bóg zna bieg tych dróg.
On słyszy szept, gdy serce drży,
i wie, że wciąż w nim jesteś ty.
[Bridge – gniew i żal]
Niebo płonie, ziemia drży,
a w moich oczach nie ma już nic.
Jeśli wieczność była kłamstwem —
to niech spłonie razem z nim.
[Refren – finał, potężny, kobiecy głos]
Miało być na zawsze, na wieczność,
a nawet dłużej — tak mówiłeś mi.
Teraz w ciszy gasną ślady,
które niosły nas przez sny.
Miało być na zawsze, na wieczność,
lecz wieczność skończyła się dziś.
Z twoich słów spadł świat jak popiół,
a ja wciąż w nim trwam — bez sił.
[Outro – szept, echo, smyczki]
Miało być na zawsze…
na wieczność…
a nawet dłużej.
[Violin Solo]
[Guitar Solo]
[Chorus]
[Głos męski]