[Verse 1]
(Deep voice, calm flow)
Byłem zapatrzony w siebie jak w pieprzony obrazek
Tyle razy zawiodłem, że straciłem rachubę zdarzeń
Powiedziałaś dość, trzasnęły drzwi, nastała cisza
Ale wiem, że wciąż tam jesteś, wiem, że mnie słyszysz
To nie koniec, to tylko pauza na wzięcie oddechu
Tęsknota gryzie jak dym, nie ma tu miejsca na echa
Miałaś być tu obok, budzić się, gdy wstaje słońce
I będziesz – to nie prośba, to fakty gorące
[Verse 2]
(Louder, more determination)
Wiem, że mnie kochasz, czuję ten puls przez beton
Nawet gdy milczysz, twoje myśli do mnie lecą
Samemu można iść, ale razem biegniemy szybciej
Twoja dłoń w mojej dłoni to pakt na całe życie
Wierzę w Ciebie jak w nic innego na tym świecie
Wierzę w nas, chociaż wiatr nam wieje w plecy, przecież
Razem to my taran, co kruszy każdy mur i kraty
Mamy siłę, by zdobyć ten świat, a nie spłacać raty
[Outro]
(Slow, emotional fade out)
Cokolwiek zrobię teraz, robię to z myślą o Tobie
Nie poddamy się nigdy, mamy to zapisane w głowie
Błogość wróci ze zdwojoną siłą, zobaczysz mała
Jesteśmy ponad to, co los nam rzuca...
My to skała.