Gdy ostatni raz zamknęły się drzwi,
Twoje spojrzenie trzymało mnie jak sen.
W dłoniach wciąż czuję ciepło twoich dni,
Choć teraz dzieli nas daleki brzeg.
Na rozstajach wiatr powtarza mi
Słowa, które szeptałaś w noc:
„Niech nasze serca nigdy nie zgasną,
Choć świat nas niesie w przeciwną stronę już.”
Nowa zwrotka:
W porannym świetle blednie każdy ślad,
Ostatni obraz twoich ciepłych rąk.
Dzieli nas tyle mil, a ja wciąż liczę każdy krok do ciebie,
Jakby odliczał czas, co wrócić ma na nowo znów pod dom.
Refren:
A ja ci obiecałem — wrócę, choćby ziemia pękła w pół,
Choćby drogi się splątały, a niebo spadło w ciemny dół.
Bo miłość nasza silniejsza jest niż burze i niż czas,
A tęsknota, choć boli, niesie mnie z powrotem w twój świat.
W samotne dni liczę każdy świt,
Jak perły w dłoniach, których brak.
Szukam w deszczu twoich cichych chwil,
W cieniu drzew słyszę twój oddany śmiech i płacz.
Czasem nocą ogarnia mnie strach,
Że twój obraz zetrze mglisty dzień,
Lecz wtedy wraca obietnica ta —
Jak gwiazda, która prowadzi mnie.
Refren:
A ja ci obiecałem — wrócę, choćby ziemia pękła w pół,
Choćby drogi się splątały, a niebo spadło w ciemny dół.
Bo miłość nasza silniejsza jest niż burze i niż czas,
A tęsknota, choć boli, niesie mnie z powrotem w twój świat.
Most:
Kiedy zmęczenie zamyka mi wzrok,
Wspominam ciszę twoich rąk.
I znów idę dalej — bo twoje imię
Jest jak kompas wśród wszystkich dróg.
Refren (final):
A ja ci obiecałem — i wrócę, choćby płonął cały świat,
Choćby noc była bezgwiezdna, a los wciąż stawiał nowy mur.
Bo nasze serca pamiętają ślub,
Złożony w blasku dwóch cichych chwil.
I wrócę do ciebie, choć czas nas dzieli —
Bo miłość znajdzie każdą z dróg.
[Violin Solo]