[Verse 1]
Tęsknię za tobą jak ziemia za deszczem,
co w letniej spiekocie pragnie go więcej.
Jak nocny wędrowiec za blaskiem latarni,
Która rozprasza mrok ulic czarnych.
Tęsknię jak żagiel za wiatru powiewem,
co niesie statki gdzieś w dal, przed siebie.
Jak głuche echo za głosem dawnym,
który się zgubił w szczytach gór skalnych.
Jak puste niebo za kluczem ptaków,
Co znikły nagle z błękitnych szlaków.
Jak stare mury za ciepłem ognia,
Gdy nocny chłód dmie wiatrem w ich okna.
[Chorus]
Tęsknota w piersi, niczym ptak w klatce,
gdy Cię nie widzę, zamknięta jest zawsze.
Szukam cię w tłumie, w pustym pokoju,
Gdzie ślad po Tobie nie daje spokoju.
O każdej porze, w mrozie, w upale,
Gdy gasnę w sobie, nie mając sił wcale.
W każdym oddechu i w każdym śnie,
Me serce wciąż do Ciebie chce.
[Verse 2]
Tęsknię jak dzień za słońca promieniem
którego blask rozbudza nadzieję.
Tęsknię jak hałas za ciszą tęskni,
Co uspokaja jak głos Twój ciepły.
Jak chłód zimowy za ciepłym latem,
Gdy mróz dla dłoni staje się katem.
Tęsknię jak zegar za swą kukułką,
Która godzinę wskazuje z dumą.
Tęsknię jak lustro za Twym odbiciem,
co jest co rano pięknym odkryciem.
Jak serce moje za Twego biciem,
Które na zawsze stało się życiem.
[Chorus]
Tęsknota w piersi, niczym ptak w klatce,
gdy Cię nie widzę, zamknięta jest zawsze.
Szukam cię w tłumie, w pustym pokoju,
Gdzie ślad po Tobie nie daje spokoju.
O każdej porze, w mrozie, w upale,
Gdy gasnę w sobie, nie mając sił wcale.
W każdym oddechu i w każdym śnie,
Me serce wciąż do Ciebie chce.