

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Pamiętam szare dni, gdy świat nie miał barw, Każde jutro było tylko jednym ze starć. W szafie wisiał płaszcz zrobiony tylko z mgły, W sercu głośne echo, niespełnione sny. Z bólem witałam każdy nowy świt, Jakby życie grało najsmutniejszą z płyt. Chłód dotykał duszy, mróz osiadał na rzęsach, A samotność grała na najbardziej czułych miejscach. Zamknęłam drzwi na klucz do każdej chwili jasnej Wierząc, że ból to jedyne, co zostanie. Byłam rzeką, która niesie kamienie, Słuchającą jak jej szum szyderczo się śmieje Nie widziałam w lustrze nic poza ludzkim cieniem, Więzień własnych myśli, w bezlitosnym świecie. Nie sądziłam, że ktoś odnajdzie wreszcie drogę, Przez tę gęstą ciemność, która niosła trwogę. [Chorus 1] wtedy Ty, jak słońce przez zasłonę, Weszłaś tam, gdzie wszystko było spalone. Zobaczyłaś iskrę, choć ja widziałam proch, Odnalazłaś w moim cieniu uśpiony lont. W dźwięku Twoich słów nagle przestałam biec, Odeszła zima, zniknął wieczny lęk. To Ty w moim mroku ujrzałaś światło, I sprawiłaś, że co trudne takie być przestało. [Verse 2] Teraz, kiedy patrzę na smutek, który gonił, Widzę, jak potężny był Twój zbawczy dotyk. Twoja wiara stała się mostem nad przepaścią, Pamięcią o tym, że można świecić jasno. Pokazałaś, że blizny to mapa po mroku, Że nawet po burzy może przyjść ten spokój. Wyciągnęłaś mnie z tej jamy czarnej, Gdzie czekał na mnie tylko mój potwór raczej. Twa cierpliwość, balsamem na mą duszę, Przekonałaś, że wciąż sens widzieć muszę. Otworzyłam oczy, znikła gęsta mgła, Znów poczułam, że życie ma jakiś plan. Dzięki Tobie wiem, że nawet po upadku, Zawsze znajdzie się ścieżka do nowego ładu. Już nie noszę ciężaru, oddech pełną piersią, Bo w mojej ciemności jesteś lampą najjaśniejszą. [Bridge] Wtedy Ty, jak latarnia w sztormie nocą, Wskazałaś mi port, gdzie światło jest mocą. Zobaczyłaś uśmiech, gdzie były łzy, Odnalazłaś we mnie siłę na te lepsze dni. W blasku Twoich oczu przestałam biec, Wróciła wiosna, zniknął wieczny śnieg. To Ty w mej szkaradzie ujrzałaś piękno, Sprawiłaś, że znikło duszące mnie piętno. [Chorus 2] wtedy Ty, jak słońce przez zasłonę, Weszłaś tam, gdzie wszystko było spalone. Zobaczyłaś iskrę, choć ja widziałam proch, Odnalazłaś w moim cieniu uśpiony lont. W dźwięku Twoich słów nagle przestałam drżeć, Odeszła zima, zniknął wieczny lęk. To Ty w moim bólu ujrzałaś światło, I sprawiłaś, że co trudne takie być przestało. Teraz my, ramię w ramię, przez ten świat, Przegoniłaś to co wisiało jak ten kat. Zobaczyłaś we mnie dobro, którego nie znałam, Odnalazłaś sens w tym, co dawno zakopałam. Przy Tobie wiem, że nie muszę się kryć, Dzięki Tobie uczę się naprawdę żyć. To Ty w moim bólu rozpaliłaś ogień jasny, I sprawiłaś, że wreszcie stał się nieważny.
Tags
Emotional Piano Solo with Slow Progressions and Reflective Mood, powerfull female voice
4:08
No
12/12/2025