Czekam na ziomka z niecierpliwością.
Zaraz ma mi dostarczyć kwiata z nutą słodką.
Nie mogę się doczekać, aż się w końcu spizgam.
Bo lubię ten stan, nabić bongo, zajarać i latać gdzieś tam.
Gdzieś gdzie wyobraźnia nie ogranicza.
Można z tego stanu wydobyć sens życia.
Ale co za dużo to nie zdrowo, pamiętaj mordo.
Nawet karanie w za dużej ilości może Ci zrobić z głowy kocioł.
Więc bądźcie odpowiedzialne dzieci.
I słuchajcie uważnie, żeby nie skończyć na zbieraniu śmieci.
Bo los lubi być przewrotny.
Jeden mały błąd i kończysz biedny i samotny.
Ale wróćmy do weselszych tematów.
Nadal czekam na dostarczenie kwiatów.
Ale zaraz Sionek wbije i będzie kapitalnie.
Zajaram bongo i dzień zleci miło i fajnie.
[REF]
Kiedy byłem mały, miałem inne Plany.
Teraz biorę topa w łapy i nabijam uchachany.
Chciałbym tak trwać do końca życia.
Ale życie to nie tylko jaranie i dużo picia.
Pomysł o tym chłopaku zanim trafisz do piachu. Amen.
Siedzę na dupie i pisze druga zwrotke.
Wolę to niż siać durną plotkę.
Nie wiem co napisać dalej.
Kończę kończę, ale niestety jeszcze się nie zjarałem.