[Zwrotka 1]
Witaj cieniu, witaj miły,
Wybacz, że raniłem Cię przez tyle lat,
Uciekałem, zamiast spojrzeć Ci w oczy,
Dziś już wiem – to był mój własny świat.
Dałeś mi głos, choć był pełen bólu,
Dałeś mi żal, co prowadził mnie w mrok,
Ale w tym wszystkim ukryta była prawda,
Która dziś robi pierwszy krok.
W ciszy odnalazłem światło,
Delikatne, lecz silniejsze niż strach,
Ono nie krzyczy – ono prowadzi,
I pokazuje, kim byłem w snach.
Wejdź w nie proszę, nie uciekaj,
Nie jesteś wrogiem – jesteś mną,
Z tego chaosu, z tej ciemności,
Zbudujemy jeden dom.
[Refren]
Oczyszczę Cię, oczyszczę ze wszystkiego,
To, co nam nie służy – pójdzie w ogień precz,
Niech się spali każdy ciężar i lęki,
Niech przepadnie każdy wewnętrzny dreszcz.
Reszta to przemiana – ogień i woda,
Choć niespokojna, choć czasem jak cień,
Ale wiem jedno – nie jestem już sam,
I razem wygramy ten mecz.
[Zwrotka 2]
Nie bój się przemiany,
Nie uciekaj, kiedy robi się źle,
Strach to tylko echo przeszłości,
Które już nie kontroluje mnie.
Oddaj wszystko, co w Tobie ciężkie,
Niech to spłonie bez słów i bez łez,
Nie potrzebuję już tego ciężaru,
Bo wiem już, kim naprawdę jestem.
Złap to echo dawnych dni,
Spójrz mu w twarz ostatni raz,
Niech się rozpadnie w proch i ciszę,
Niech nie ma nad nami już żadnych szans.
Czas na spokój, czas na oddech,
Czas na życie bez tych ran,
Nie uciekamy już przed sobą,
Bo teraz idziemy – by jednością się stać.
[Refren]
Oczyszczę Cię, oczyszczę ze wszystkiego,
To, co nam nie służy – pójdzie w ogień precz,
Niech się spali każdy ciężar i lęki,
Niech przepadnie każdy wewnętrzny dreszcz.
Reszta to przemiana – ogień i woda,
Choć niespokojna, choć czasem jak cień,
Ale wiem jedno – nie jestem już sam,
I razem wygramy ten mecz.
[Zwrotka 3]
Lata budowałem klatkę z nawyków,
Lata słuchałem głosu, co kłamał jak szept,
Mówił „zostań”, mówił „nie ruszaj”,
A ja stałem – jakby ktoś zabrał mi sens.
Lata uciekałem w to, co niszczy,
Lata wracałem, choć znałem ten schemat,
Głaskałem rany, które sam tworzyłem,
Jakbym nie widział, że to ten sam temat.
Po co mi te dawne dni?
Co mi dały oprócz ran?
Używki zostawiły ślady w ciele,
Ale dusza wciąż ma swój plan.
Ciało zmęczone, lecz iskra nie zgasła,
Ona czekała na lepszy czas,
Przytul ją, światło niech rośnie w ciszy,
Bo to jest ten moment… tutaj, teraz....
[Refren]
Oczyszczę Cię, oczyszczę ze wszystkiego,
To, co nam nie służy – pójdzie w ogień precz,
Niech się spali każdy ciężar i lęki,
Niech przepadnie każdy wewnętrzny dreszcz.
Reszta to przemiana – ogień i woda,
Choć niespokojna, choć czasem jak cień,
Ale wiem jedno – nie jestem już sam,
I razem wygramy ten mecz.
[Bridge / Mostek]
Już nie walczę – teraz rozumiem,
Już nie uciekam – teraz tu jestem,
Nie niszczę siebie, by coś poczuć,
Bo czuję więcej, gdy po prostu jestem.
Jeśli upadnę – wstanę spokojnie,
Bez nienawiści, bez starych słów,
Bo cień i światło nie są wrogami,
One prowadzą mnie – do źródła znów.
[Refren – finał]
Jestem jednością - wygrałem ten mecz.