Nigdy nie wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia,
Aż weszłaś ty i zmieniłaś wszystkie me zwątpienia.
Byłaś piękna, śmieszna, twym uśmiechem mnie rozwalałaś,
Popatrzyłem w twoje oczy i mnie zahipnotyzowałaś.
Od tamtej chwili dziękuję światu, że cię mam,
Że postawił cię na mojej drodze – od tej pory nie będę sam.
Nie wiem do dziś, czemu uznałaś, że jestem ten jedyny,
Ale jak coś we mnie widzisz, błagam, nie przestawaj nigdy.
Nie zawsze będzie łatwo, czasem będzie burza i grad,
Ale jak dosięgniesz najgłębszego dna, za rękę cię wyciągnę
I dam ci cały świat.
Czasem będziemy spadać, czasem lecieć w górę,
Ale razem przez wszystko, nawet przez najgorszą chmurę.
Kiedy będziesz płakać, przytulę cię mocno do siebie,
Kiedy będziesz zła, poczekam, aż ci przejdzie.
Bo ty jesteś moim domem, moim słońcem po burzy,
Z tobą chcę starzeć się powoli, aż do końca podróży.
Chcę do końca widzieć, jak się śmiejesz, płaczesz, jak jesteś na mnie zła –
Wiem, że życie pełne wrażeń do zaoferowania mam
Bo cię kocham, mała, i zawsze będę przy tobie.
Nie zawsze będzie łatwo, czasem będzie burza i grad,
Ale jak dosięgniesz najgłębszego dna, za rękę cię wyciągnę
I dam ci cały świat.
Dziękuję, że jesteś przy mnie, mała…