Stoje w dziwnym pokoju,
W lustrze odbija się fałsz i cień,
Medialne Narracje z seriali wkradają się gdzieś tam w dzień.
Niszczą harmonię, kładą relacje, a wine Ty bierz .
(Zwrotka ponizej spiewana szeptem)
Trzymają dystans, krok za krokiem w stronę cienia,
Zmieniają prawdę, szukając wciąż wymówienia.
To nie ich koncert życzeń, już wybrałaś swój cel,
Nie zniszczą Ci świata, choć próbują tak wiele.
Wchodzi prawda między słowa, spada maska, co kryje,
Nie ma tu winnych, gdy każdy ma swoje chwile.
Wdeptują w ziemię, lecz sami gubią bieg,
Między tym, co chcą mieć, a tym, co jest dziś.
Samotność obok nich, choć tłum zasłania cień,
Przez własne błędy niszczą swój własny sen.
Odwrócić kartę, zmienić scenariusz zła,
Niech prawda prowadzi, a złość odejdzie już.
Spokój odnajdą tam, gdzie zaczynają grać,
Nie ich koncert, lecz droga, którą chcą trwać.
To nie ich koncert życzeń, już wybrałaś swój cel,
Nie zniszczysz świata, choć próbujesz tak wiele.
Wchodzi prawda między słowa, spada maska, co kryje,
Nie ma tu winnych, gdy każdy ma swoje chwile.
To nie ich koncert życzeń, już wybrałaś swój cel,
Teraz czas na zmianę, na nowy apel.