[Zwrotka 1]
Z małej wioski, kurz na butach, piach pod paznokciami,
Dzieciak z dzieciakiem, zanim świat nas nazwał planami.
Ławka pod blokiem, choć bloków tu nie było,
Tylko pole, las i życie, co nas szybko uczyło.
Pod górę całe lata, nikt nie klepał po plecach,
Jak upadłeś – wstawałeś, nie było czasu się cackać.
Mówili: „nic z was nie będzie”, mieli krótką wizję,
Myśmy mieli siebie — to była nasza misja.
[Refren]
Z małej wioski niesiemy braterski znak,
Świat przyspiesza — my dalej ten sam takt.
Przez pola, drogi, przez ciemny las,
Dwóch ziomków, jeden kod, jeden czas.
[Zwrotka 2]
Życie rzucało kłody, widziałem to na własne oczy,
Brałeś wszystko na klatę, nie liczyłeś strat po drodze.
Gdy inni znikali, myśmy stali jak mur,
Bez umów, bez przysiąg — tylko honor i puls.
Nie trzeba było słów, wystarczył jeden gest,
Bo prawdziwy brat wie, kiedy źle, a kiedy jest test.
Dwa drzewa z tej samej ziemi, ten sam wiatr,
Jak jeden padał — drugi łapał go w pół drogi, brat.
[Refren]
Z małej wioski niesiemy braterski znak,
Świat przyspiesza — my dalej ten sam takt.
Przez pola, drogi, przez ciemny las,
Dwóch ziomków, jeden kod, jeden czas.
[Zwrotka 3]
Było zimno, było pusto, czasem bolał każdy dzień,
Ale wiedziałem jedno — nie idę w to sam, nie, nie.
Za plecami wspomnienia, przed nami nieznany szlak,
Każda blizna przypomina, ile przeszedł ten track.
Gdziekolwiek mnie rzuci los, będziesz częścią mnie,
Bo prawdziwy brat zostaje, kiedy reszta to cień.
Nie chodzi o pieniądz, nie o sławę czy blask,
Tylko o to, kto z tobą zostaje, gdy gaśnie światło i czas.
[Zwrotka 4]
Minęły lata, zmienił się widok, nie zmienił się kręgosłup,
Wciąż te same zasady, choć życie kusiło na skróty.
Nie sprzedaliśmy duszy za chwilowy blichtr,
Bo wiedzieliśmy, że prawda waży więcej niż zysk.
Każda porażka uczyła, każdy sukces studził ego,
Z tej samej ziemi wyrośliśmy — pamiętam to do dziś, kolego.
Gdy przyjdą nowe burze i znów zrobi się mrok,
Staniemy plecami do siebie — bracia aż po grób.
[Refren / Outro]
Z małej wioski — braterski ślad,
Stary bit, stare prawdy, oldschoolowy skład.
Dwóch ziomków, jedna droga, jeden los,
To nie legenda — to życie, zapisane w głos.