(INTRO)
Pakuję walizkę jak jebany król życia
Łańcuch na szyi, plan — zero picia
Myślę „reset”, a los mówi: „kurwa, zobacz”
Taxi podjeżdża… , a to furmanka konna
Aaaaa!
(ZWROTKA 1)
Lotnisko — walizka spierdala jak złodziej rowerów z lubbenau
Celnik patrzy mi w krocze „pyta co ja tam mam”
Widzę że pedał bo mówi łaał!
Ja mam wyjebane, już w głowie wakacje
Pilot ma dziwnie ciemno kawową karnację
Przed naszym drimlajnem pali crack patrzę !?
Typ obok rzyga, ja nagrywam relacje for ril
Zaczyna się dziwię ale będzie git !
Mam jebany cyrk, Netflix by tego nie spisał
I chuj — lecę dalej, nie pytaj mnie co i jak
Świat się pierdoli, a ja robię nagrywam track
bass, dupa kręci dupą jak wiatrak siada obok
No dla mnie fest lalka, jak dla mnie bajka
I ona nagle zaczyna drapać się po jajkach.
Ja pierdole...
(REFREN)
I chuj — lecę dalej, bez planu,na kacu
Jacht, dupy, ogień, bass rap bez przekazu
DJ to kurwaa już brak komentarza
Oby ten weekend już więcej się nie powtarzał
(ZWROTKA 2)
W klubie światła, łeb mam jak balon
Widzę ją — myślę: „biorę ją na salon”
Podbijam pewny, gadka jak z filmu
DJ daje drop, już czuję wynik mój !
Dupa średnia, ale z mejk apem, marzenie
Nagle głos niżej… ja patrzę jak ciele
Co za porażka
To ta sama dupa, co drapała się po jajkach
Odwracam głowę tu znów baba z fiutem
Na rany Chrystusa to gejowski klub jest
Spierdalam kursem prosto do drzwi
Typ patrzy mi w oczy i mówi mersiiiiiii
Ja pierdole...
(REFREN)
I chuj — lecę dalej, bez planu,na kacu
Jacht, dupy, ogień, bass rap bez przekazu
DJ to kurwaa już brak komentarza
Oby ten weekend już więcej się nie powtarzał
(ZWROTKA3)
Siedzę na plaży, mam kaca jak skurwysyn
Myślę: „czy ja żyję, czy to smutny jebany film?”
Siada kosmita widział całą akcje wzrok mi go podwaja
Mówi do mnie ,,ziom fajna dupa ale w sumie niezłe jaja,,
Budzę się… cisza… gdzie kurwa jestem
Działka u babci — grządki z agrestem
Basen to miska, grill ledwo zipie
Ale robię melanż z blantem w izbie
Od dymu szaro a babcia krzyczy
Gdzie jest Karol
To wszystko sen był i chwała za to
To co widziałem to czyste wariactwo
MOZE TO POLSKA A NIE MAJAMI
ale przynajmniej niema tu dup z jajami.
Dosłownie! Hehe arrrriwa poł poł !
(REFREN FINAŁ BASS DROP)
I chuj — lecę dalej, bez planu,na kacu
Jacht, dupy, ogień, bass rap bez przekazu
DJ to kurwaa już brak komentarza
Oby ten weekend już więcej się nie powtarzał