Kurwi dżinksu, zielone kurwiole ja pierdole
Baty akrobaty, życie kręci role pornole
Na raty u taty klimaty jak statyw z szafy
Odstaw syf chlopak zanim z głowy zrobi ci kurwisprota nie kurwiszprota nie nie
Podstaw bit — niech kurwi blokowiskami
Dym do postaw tych między neonami
Zaproś na rym, kto pozna rytm
Ten sprosta, choć świat dawno zgubił sens i styl
Bo wszyscy nie chcą żyć tym co realne
Wolą papkę i karmę — wygodne, banalne
Ciekawe szybkie i powtarzalne
Każdy chce
Koić alarmy tabletką i snem
Nie czuć bólu, choć ten ból jest tu istotny
Homeostaza równowaga trochę minęło ale pomaga
Podejście skrajne — jak oślepnę, to brajlem
Was kurwisiury ogarnę bo tak to działa
Na wszystkie rury mam ruroodkażacz skurwisiurrri
Dam rapu tsunami na pełnym luzaku
Jak Romelu Lukaku w ataku — taranuję szczupaku chłopaku szpierdalaj od rapu nie znasz tematu
To jak panny możesz tańczyć tańczyć cwel
Jak Bruce Lee szybki ruch, kopnięcie w cipe
Jak Uma Thurman— u! A! Kuirwa ko ko ko
Otwarta trumna psyche rozkurwiaszczahuj
Każdy coś tłumi, zanim siebie usłysze
Ja tłumie glosne szepty łyżek jeszcze kieliszek mi diemy pisze pyta czy na coś liczę nie liczę a jak leczę to słabo ledwo i kulawo wspak na bok od w prawo
Teraz bardziej miasto oddycha śurem
Jedni lecą hajpem, inni toną dlugiem
Korporacje liczą tylko słupki a jak głupki
Jebane spierdohuje ograne w kubki
Ssaczojeby co z potrzeby ciulska z gleby
Szczewy plewy mają nerwy tera co nyyyy
jebać!