Chudy hujec — pluciewdupiec — znów się kręci pod blokami,
Rozkurwieniecwpizdoryja spóźnia się z jebany mi jointami
Golona na mur chiński dziwka z betonowym berłem,
Idzie przez ten chaos nakurwiając perłeee
Dym pod klatką, bas napierdala aż drżą szyby,
Każdy tutaj coś ukrywa albo zbija dzidy
Jedni krzyczą „jebać”, drudzy dzieła to na trzy
A noc połyka ludzi jak ten biały skurwiiiiiiisyn
Refren
Popierdolizm codzienny, hujczyzna i pył,
Między śmiechem a rozpaczą leci ten pohujanywhuj film.
Trochę syfu, trochę marzeń, trochę „jeszcze jeden buch”,
I tak się kręci miasto pełne zagubionych suk głupich zagubionych suk
Zwrotka 13
Surosiorby jebane znów wyją pod monopolowym,
Kutasogłowidupossacze przepopoerdolowy
Za centa sprzedaliby honor, kumpla i marzenia,
Bo w tym mieście wielu dawno dostało stwardnienia
Neonowy syf odbija się w pustych źrenicach,
Każdy chce być legendą, choć ledwo ledwo kicha
Jedni lecą w melanż, inni w toksyczny szept,
A noc robi z człowieka cień samego siebie.