

Prompt / Lyrics
(Intro) Yeah… Światła migają, bas dudni w brzuch, ktoś krzyczy „żyj!”, ktoś gubi swój ruch. (Refren) Party fucked up — za dużo ognia, za mało snu, tańczymy na krawędzi jakby nie było jutra tu. Party fucked up — neon, pot, szybki puls, śmiech miesza się z chaosem, a noc pęka na pół. (Zwrotka) Kieliszki jak wieże, co chwieją się w takt, DJ podkręca chaos, podkręca nam świat. Ktoś zgubił telefon, ktoś zgubił wstyd, ktoś znalazł odwagę, by powiedzieć „żyć”. Buty w rękach, makijaż w łzach, taksówki o świcie, róż na twarzach dnia. Bałagan jak sztuka nowoczesnych chwil — nic nie pamiętam… ale czuję, że żyłem. (Refren — finał) Party fucked up — za dużo ognia, za mało snu, tańczymy na krawędzi jakby nie było jutra tu. Party fucked up — neon, pot, szybki puls, noc była szalona… i właśnie o to chodziło — luz.
Tags
Electro dubstep remix party mix
2:27
No
2/27/2026