Wszystkie złe mendy
Odpowiedzcie za swe błędy
Święta, kolędy
Spodziewaj się przybłędy
Nakarm tego tu wędrowca
Daj mu makowca
Trochę śledzia w śmietanie
Myślisz Co to za spotkanie?
Skąd bezdomny tu? nie wierzę
Wszakże stoi talerzyk
Jeden ekstra, tak po ludzku
Kiedy ryba po grecku
W czasie gdy na stole śledzie
Tradycja
Ci wjedzie
Jedno miejsce wolne
Osoby bezdomne
Zbłąkanego wędrowca
Dla niego makowca
Bo to o tradycję chodzi
Lecz nikt nigdy nie przychodzi
Gdy w wigilię nawiedza cię wędrowiec
To być może jesteś dwulicowiec
Może wredna z ciebie menda
Nic dziwnego że przybłęda
Zje ci dziś karpia, wypije barszcz
Ty mi klaszcz mendo
Ty mu tańcz
Wigilia to czas dzielenia i
Spełniają się świąteczne sny
On zje ci sernik, to karma jest
Na następny rok zaplanuj że
Nie będziesz niemiły o nie nie nie
Nikt nigdy nie nazwie już mendą cię
Bezdomni przychodzą tylko gdy
Człowiek w święta jest bardzo zły
Dlatego zaparz herbatę i usiądź w kąt
Dzisiaj ci życzę wesołych świąt!