Lasy płoną w aniołów mieście,
My tu siedzimy w niedzielę przy cieście,
Gdy słyszę twój głos
No co za los!
Klimat się oziębił,
Proszę przestań mnie gnębić
Przecież płoną lasy,
Ty mówisz "grubasy"
Śledzimy codziennie temperaturę
A Ty widzisz tutaj podziemną strukturę
To są reprylianie
Kochanie
Poznaj dzisiaj prawdę proszę
Na niebie biały proszek
Rozsypują
By pokryć nas
To już czas
Wszechświat płonie jak
W Ameryce las