Z księżyca blus
A z cieniami chodzą tylko gwiazdy .
Tak przy dźwiękach lamp w ulicy .
Czasem tylko księżyc z mapy marzeń .
Chce wybierać lampę w kadrze płyty .
Daj mi pełnią , w blasku stawać .
W jednym cieniu z splotem dłoni .
Gdy samotną nocy czerni spożywałem szklaneczkami ...
Bez uśmiechu , rzęsą blaski , lic kobiecych .
Na poduszce chmur , bary mają tłum .
Taniec płyty z szafy w klucz .
Jakie zamki , jakie sejfy ? Na wynajem ...
Zniosą księżyc ? Na mej drogi , baśń o kurz !
Płyta w parkiet struną tańczy dotykając .
W wyobraźni balet nocy obcas dniem .
Blus ! Punktuję solą łzy Any Winehouse ...
Czerni błękit morską falą wieczną tkwił .
Powiesiłem deszcz , wiatru szept , szelest liścia .
Co to mówił , nie choć sam ? Bez cyrkla !
Pierwsza kwadra, romans światła ust promieni .
Druga kwadra , balans myśli za cieniami .
Włosy srebra , czy od złota ? li od miedzi ?
Czerń przy słońcu , malowany diament , węgiel !
Ciepło dłoni i twe oczy znów wpatrzone .
Lokal płyty , blues i przy nim ! Treść kobiety.
Na poduszce chmur , bary mają tłum .
Taniec płyty z szafy w klucz .
Jakie zamki, jakie sejfy? Na wynajem ...
Zaniosą księżyc? Na mej drogi , baśń o kurz !
Płyta w parkiet struną tańczy dotykając .
W wyobraźni balet nocy obcas dniem .
Blus ! Punktuję solą łzy Any Winehouse .
Czerni błękit morską falą wieczną tkwi .
Mówią ? Baba z diabłem nie przegrywa .
Choć na księżyc wleźć się i ,nie da ?
Od po nocy w pełni blasku !
Dłoni dotyk ? To blus ! W tańcu ...
Zachmurzone tła ? O ! Kucają w snach ?
Nikną cienie lamp , kto oświetli noc !
Płyta traci ruch , igła cisza ton .
A ten blus , spaceruje sam ! Mit kobiety.
Na poduszce chmur , bary mają tłum .
Taniec płyty z szafy w klucz .
Jakie zamki , jakie sejfy ? Na wynajem ...
Zniosą księżyc ? Na mej drogi , baśń o kurz !
Płyta w parkiet struną tańczy dotykając .
W wyobraźni balet nocy , obcas dniem .
Blus ! Punktuję solą łzy Any Winehouse .
Czerni błękit morską falą wieczną tkwił .