Cyganki napar mięty
Tabor !Tabor !Tabor ? Dźwięcznie struną graną .
Wozy , wozy jadą . Lejce dróg prowadzą ?
Od wioski , do wioski ? Studnia wody słodkiej ...
Wpięty los Cyganki prosić o podarki ...
Ulżyj dniu pragnienia ? Koniom ! Owies , czerpać ! Gdzie te wozy rozsiane ; topolą , kasztanem !
Wśród sadów owocem przywitają noce ?
Drogi brodów nie stają ? Wieczorami żądając !
Tańcz Cyganie przy ognisku , płomienia zachodu !
Szarp tę strunę , pełnię nieba atrament akordów ...
Bo gdy Cyganka ? Stopą bosą .
Piszę na piasku miłość rosą .
W drodze na koźle fajeczka .
Uśmiech na magię wróżbą wkręca .
Cybuch tabaki z marzenia miłość barwi .
Daj że mi gremia , tej muzyki .
Skrzypce ze smyczkiem w tan roztrwonić.
Gdy akordeon ze słonecznikiem?
Wyłuskać nutę z polnej drogi .
W chabrach i makach czerwonych .
Karemu nogę tręd podków gonić !
To też kowala ? Tabor pęd cieszy !
Za krztynę nuty , pieśń sił włuszczy .
Wieczór przy ogniu , z pięknem sukni .
Sprzeda przy bimbrze z tańcem burzy .
Bo gdy Cyganka ? Stopą bosą .
Piszę na piasku miłość rosą .
W drodze na koźle fajeczka .
Uśmiech na magię wróżbą wkręca .
Cybuch tabaki z marzenia miłość barwił ...
Żal mam Cyganie braku twej struny .
Taborów krzakiem czas dmie , obuty !
Lotos kwiat wody świat co włosa .
Już tylko malarz żal pędzla otarć .
Cyganki napar mięt , żem umył snem .
Stanisław Kowalski